Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

We wtorek LOTTO AZS UMCS Lublin podejmie w hali MOSiR im. Zdzisława Niedzieli Emlak Konut

Czy to będzie ostatni mecz Euroligi w tym sezonie w Lublinie? Wiele wskazuje na to, że tak, bo faza grupowa jest już w połowie, a LOTTO AZS UMCS Lublin pozostaje bez punktów. Do kolejnej rundy przejdą trzy najlepsze ekipy, a ostatnia zostanie skierowana do FIBA EuroCup.
We wtorek LOTTO AZS UMCS Lublin podejmie w hali MOSiR im. Zdzisława Niedzieli Emlak Konut

Autor: Eryk Rak/Facebook LOTTO AZS UMCS Lublin

Na chwilę obecną wydaje się, że tym jedynym nieszczęśnikiem będzie właśnie mistrz Polski. No chyba, że we wtorek ekipie Marka Lebiedzińskiego uda się pokonać Emlak Konut. Wówczas drobna nadzieja byłaby w lubelskim obozie jeszcze obecna przynajmniej do następnej kolejki.

Ale zadanie wydaje się być piekielnie trudne. Emlak w pierwszym meczu potężnie zlał LOTTO AZS UMCS wygrywając w Stambule 85:61. Gwiazdą tamtej rywalizacji była Stephanie Mavunga, która zdobyła aż 29 pkt. Mavunga, chociaż gra w reprezentacji Polski, to jest poza zasięgiem finansowym wszystkich rodzimych klubów. Nic dziwnego, bo w tym momencie to koszykarka światowej klasy – w Eurolidze średnio zdobywa blisko 18 pkt na mecz i zbiera prawie 11 piłek. Warto też spojrzeć na nigeryjską centerkę Pallas Kunaiyi-Akpannah, która jest gwiazdą koszykówki na kontynencie afrykańskim.

Emlak w fazie grupowej Euroligi na razie ma tylko jedno zwycięstwo. W meczach z Tango Bourges Basket oraz ZVVZ USK Praga zanotował porażki, chociaż z Francuzkami rywalizacja była bardzo wyrównana. Na usprawiedliwienie Turczynek trzeba jednak zaznaczyć, że oba spotkania były rozgrywane na parkietach rywalek. - Wtorkowy rywal z Turcji jest bardzo mocny. Emlak jest bardzo fizyczną ekipą. Liderką jest Stephanie Mavunga, która w pierwszym spotkaniu zagrała bardzo dobrze. Wiemy, jakie Emlak ma słabości, spróbujemy wyciągnąć kluczowe zawodniczki spod kosza i wyjdziemy na parkiet tak, żeby pokonać wyżej notowany zespół. Muszę pochwalić moje zawodniczki, bo dobrze trenują. Jest dużo trudności, ale wciąż treningi wyglądają bardzo dobrze – mówi Marek Lebiedziński, opiekun LOTTO AZS UMCS Lublin. - Chcemy powalczyć z Emlak Konut, pokusić się o niespodziankę, chociaż czujemy się już zmęczone. Damy z siebie 100 procent. Intensywność spotkań jest ogromna, a mecze w Eurolidze są bardziej fizyczne niż te w kraju. Trzeba dbać o regenerację, posiłki, sen – sztab naprawdę perfekcyjnie nad nami czuwa – dodaje Laura Weber, zawodniczka LOTTO AZS UMCS Lublin.

Wtorkowy mecz w hali MOSiR im. Zdzisława Niedzieli rozpocznie się o godz. 18.


Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama