Druga trener PGE MKS El-Volt wspomniała o Kobierzycach, bo to właśnie z nim lubelski zespół poniósł jedyną w tym sezonie porażkę. Miała ona miejsce w piątek w hali Globus, kiedy wicemistrzynie Polski przegrały 24:29. – Najbardziej zawiedliśmy w ataku pozycyjnym. Skuteczność i za dużo błędów własnych – tłumaczył po meczu przyczyny porażki trener zespołu z Lublina, Paweł Tetelewski. – We wtorek trzeba będzie wyjść i walczyć. Cały sezon przed nami. Głowy do góry i robimy swoją robotę dalej – dodał szkoleniowiec w pomeczowej wypowiedzi. – Żeby poprawić sobie humory, to najpierw musimy ten mecz wygrać, a Piotrków też jest dobrze dysponowany w tym sezonie. Wygrałyśmy z nimi dwukrotnie, ale to nie oznacza, że będzie to łatwy mecz. Chcemy wygrać i zmazać tę porażkę z Kobierzycami. Nie mamy zbyt dużo czasu, by się przygotować, ale czasami lepiej za dużo nie myśleć, tylko wyjść na sportowej złości i zagrać mecz – twierdzi skrzydłowa zespołu z Lublina, Daria Monkielewicz.
Wtorkowy mecz ma duże znaczenie dla układu ligowej tabeli. W niej pierwsze są Kobierzyce, ale tuż za plecami ekipy z Dolnego Śląska są drużyny z Lublina oraz Piotrkowa Trybunalskiego. Cała trójka ma na swoim koncie po 15 pkt, a więc zwycięzca rywalizacji w hali Globus zostanie liderem LOTTO Superligi. - Na pewno będziemy starały się poprawić humory nam i kibicom. Porażka, która nam się przydarzyła nie była wliczona w ten sezon. Chciałyśmy wygrać. W meczu z Piotrkowem będziemy walczyć, by trzy punkty zostały w domu. Przede wszystkim musimy skupić się na sobie. Wyeliminować błędy, które zrobiłyśmy, popracować nad obroną. Nie myśleć o rywalu, tylko skupić się na tym, co my możemy, by wszystko zrobić lepiej, niż w meczu z Kobierzycami. Jest dopiero pierwsza runda. Jeszcze dużo się może wydarzyć. Mam nadzieję, że nie będziemy gubić punktów i będziemy walczyć o to, by być w tabeli jak najwyżej – mówi Paulina Wdowiak, bramkarka Lublinianek. – Po meczu MKS-u z Kobierzycami wszyscy wiemy, że każda drużyna może wygrać z czołowymi zespołami Superligi. Mam nadzieję, że nam się to też przytrafi we wtorek, jeśli będzie grały tak dobrze w obronie i konsekwentnie w ataku jak w sobotę w meczu z zespołem z Kalisza. Musimy zwrócić uwagę na nasz atak i nie popełniać błędów, bo będą nas karać kontrami od razu. Mają dobre skrzydłowe, rozgrywające też szybko biegają. Musimy też mieć na uwadze Sarah Paulsen, która dobrze rozgrywa te piłki i bardzo dużo widzi na boisku. Na niej tez trzeba będzie się skupić - mówi Romana Roszak, liderka ekipy z Piotrkowa Trybunalskiego.
Mecz w hali Globus rozpocznie się o godz. 20.15. Transmisję z Lublina przeprowadzi Polsat Sport 3.
Dzień później, w środę, w Biłgoraju pojawi się z kolei KGHM MKS Zagłębie Lubin. Mistrz Polski zmierzy się tam z występującą gościnnie w województwie lubelskim Galiczanką Lwów. Faworytem są Miedziowe, które są obecnie na 5 pozycji w ligowej tabeli. Ukrainki z trzema punktami na koncie są dopiero ósme. Rywalizacja w Biłgoraju rozpocznie się o godz. 18 i będzie pokazywana na antenie platformy Emocje.tv.


Komentarze