Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Podwójnie odwołany

Wojewoda odwołał wczoraj Mirosława Starzyńskiego, wojewódzkiego inspektora sanitarnego w Lublinie – już raz odwołanego przez Pawła Policzkiewicza, byłego głównego inspektora kraju. Dyrektorem Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej będzie Leszek Krakowiak, szef powiatowego sanepidu. Wojewoda Andrzej Kurowski nie czekał na orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego, do którego Starzyński, dyrektor WSSE w Lublinie, zaskarżył decyzję Policzkiewicza. Zamieszanie zaczęło się w lipcu tego roku. W całym kraju zabrakło szczepionek przeciw polio. Starzyński poprosił Policzkiewicza o zaległe 2 tys. szczepionek przeciw tej chorobie. Ten zaœ stwierdził, że lubelski sanepid Ÿle gospodaruje szczepionkami, skoro ich nie ma. Zamiast szczepionek przysłał kontrolę. A wkrótce po niej – we wrzeœniu – odwołanie, uzasadniając je niegospodarnoœcią i brakiem instrukcji do obsługi magazynu w razie braku energii elektrycznej. – Opinia kontrolerów była raczej pozytywna dla nas – przypomina sobie Starzyński. – Nie stwierdzono uchybień oprócz braku instrukcji do obsługi magazynu ze szczepionkami w razie awarii prądu. W normalnym trybie inspektora powołuje i odwołuje wojewoda. Główny inspektor sanitarny może to uczynić tylko w przypadku rażących zaniedbań. A o takich – zdaniem Starzyńskiego – nie było tu mowy. Odwołał się więc do NSA. Mówi się, że Policzkiewicz, spodziewając się rychłego odwołania przez nowy rząd, szykował sobie posadę dyrektora lubelskiego sanepidu. A był nim już w połowie lat 90. Wojewoda wybrał jednak innego człowieka.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama