Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Czarnek oskarża służby o blokadę wyjazdów na Marsz Niepodległości. Policja się broni

Przemysław Czarnek zasugerował, że służby mogą próbować zablokować uczestnikom Marszu Niepodległości z Lubelszczyzny dotarcie do Warszawy. Funkcjonariusze mieli wypytywać radną Sejmiku Województwa o liczbę autokarów i trasy przejazdu. Lubelska policja zapewnia nas, że podobne działania prowadzi od wielu lat, a ich jedynym celem jest dbałość o bezpieczeństwo obywateli.
Czarnek oskarża służby o blokadę wyjazdów na Marsz Niepodległości. Policja się broni

Źródło: Przemysław Czarnek/Facebook/KWP Lublin

Ponoć zaczęło się od telefonu policjanta z wydziału kryminalnego z Włodawy do radnej Sejmiku Województwa Lubelskiego z klubu Prawa i Sprawiedliwości. O sprawie poinformowany został Przemysław Czarnek, lider PiS na Lubelszczyźnie i kandydat tej partii na premiera w wyborach zaplanowanych na 2027 rok. 49-letni polityk przekazał, że funkcjonariusz pytał radną o organizację wyjazdu na Marsz Niepodległości, który odbędzie się 11 listopada w stolicy. Interesować miała go liczba autokarów wyjeżdżających z Włodawy i trasa ich przejazdu przez Lubelszczyznę.

Czarnek osobiście skontaktował się z policjantem. Fragment rozmowy zamieścił na swoim profilu na Facebooku.

- Funkcjonariusz próbował tłumaczyć, że jest to podyktowane poleceniem Komendy Wojewódzkiej Policji, która chce zabezpieczyć trasy dojazdu. Państwo wiedzą, na czym polegają zabezpieczenia trasy dojazdu. Zabezpieczenia polegają na tym, żeby nie dopuścić ludzi do przyjazdu na Marsz Niepodległości - mówił Czarnek, cytowany przez Radio Maryja.

Podobne zarzuty sformułował europoseł Daniel Obajtek, inny rozpoznawalny działacz PiS. Były prezes Orlenu stwierdził, że policjanci kontaktowali się z organizatorami wyjazdów na Marsz Niepodległości również na Podkarpaciu i w Małopolsce.

- Tak chcą zablokować przyjazd patriotów 11 listopada do Warszawy - grzmiał Obajtek.

Lubelska policja odpowiada Czarnkowi

O wyjaśnienia zwróciliśmy się do Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

- Każdego roku, od wielu lat przed zbliżającymi się obchodami Święta Niepodległości, które przyciąga tłumy uczestników, policjanci monitorują i zbierają informacje mające na celu wstępne oszacowanie liczby uczestników - odpowiada nadkomisarz Anna Kamola, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie.

Wyjaśnia, że dane potrzebne są policji do rozpoznania ewentualnych zagrożeń i zaplanowania zabezpieczenia wydarzenia przez stołecznych funkcjonariuszy.

- W ustalanie takich danych zaangażowani są funkcjonariusze różnych pionów, zarówno prewencji, jak i kryminalnego. W praktyce takie czynności mogą obejmować również kontakt z organizatorami lokalnych wyjazdów - tłumaczy policjantka.

Dla bezpieczeństwa uczestników

Lubelska policja zapewnia, że działania nie mają na celu utrudniania uczestnikom Marszu Niepodległości z Lubelszczyzny dotarcia do Warszawy.

- Prowadzenie wstępnego rozpoznania ma na celu wyłącznie zapewnienie bezpieczeństwa uczestnikom wydarzenia, przeciwdziałania ewentualnym prowokacjom i sprawnego zarządzania ruchem drogowym - puentuje nadkomisarz Kamola.

Marsz Niepodległości rozpocznie się 11 listopada o godzinie 14 na rondzie Dmowskiego w Warszawie. Uczestnicy przejdą Alejami Jerozolimskimi w kierunku błoni Stadionu Narodowego.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama