Żółto-biało-niebiescy nie przegrali od pięciu kolejek. W październiku wywalczyli 10 punktów. Dobre wyniki osiągają jednak bez Ivo Rodriguesa. Jeszcze na początku sezonu trudno było sobie wyobrazić drużynę Mariusza Misiury bez Portugalczyka, który był kluczową postacią w ofensywie.
Teraz całkiem nieźle w grze do przodu radzą sobie: Rony Lopes czy skuteczny przy stałych fragmentach gry Christopher Simon. W najbliższych meczach ten duet nadal powinien dostawać sporo minut.
– Trzeba zdecydować o kolejnym etapie leczenia Ivo. Nie oszukując nikogo, to ciężko będzie zobaczyć go w listopadzie i na początku grudnia biegającego po boisku – powiedział podczas środowej konferencji prasowej trener Mariusz Misiura.
Doświadczony pomocnik w tym sezonie zdołał zagrać jedynie w sześciu meczach. Chociaż w większości z nich nie był w pełni sił, to i tak zaliczył cztery asysty. 31-latek ostatni raz na murawie zameldował się jednak przy okazji spotkania z Górnikiem Zabrze. A to było... 19 września.
Wtedy okazało się, że od dłuższego czasu grał na środkach przeciwbólowych, aby pomóc drużynie. Miał być w pełni sił po pierwszej przerwie na kadrę. Kompletnie nic z tego jednak nie wyszło. Za chwilę zaczyna się druga, a Rodrigues ma przed sobą kolejne tygodnie pauzy.
W tym roku Motor zagra jeszcze pięć meczów. Po spotkaniu z Wisłą Płock znowu czeka nas przerwa reprezentacyjna. Tym razem jednak krótsza, bo dwutygodniowa. Później ekipa z Lublina zmierzy się po kolei z: Wieczystą Kraków (23 listopada, godz. 19, wyjazd), Wisłą Kraków (28, listopada, godz. 20.15, wyjazd), Lechem Poznań (5 grudnia, 17.30, dom) i Widzewem Łódź (12-13 grudnia, dom).
Przerwa zimowa potrwa niecałe dwa miesiące, bo piłkarze PKO BP Ekstraklasy do gry wrócą pod koniec stycznia. Pierwsze mecze w 2027 roku zostaną rozegrane w piątek, 29 stycznia. W tej serii gier drużyna trenera Misiury zmierzy się na wyjeździe z Jagiellonią.

Komentarze