Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Samobójstwo pod presją

Namówił brata do samobójstwa, podyktował mu pożegnalny list, a potem obserwował jak odbiera sobie życie - tak według lubelskiej prokuratury postąpił 55-letni mieszkaniec Lublina. Bulwersująca sprawa trafiła właśnie do Sądu Okręgowego w Lublinie.
Z aktu oskarżenia wynika, że mężczyzna miał pretensje do swojego brata, że źle opiekował się matką. Kobieta przed śmiercią mieszkała z jednym ze swoich synów. Jego brat uważał, że matka żyła w złych warunkach i postanowił się za to zemścić. Swej ofierze dokuczał, wyzywał, zamykał w mieszkaniu. 9 lipca udało mu się namówić brata do popełnienia samobójstwa. Dokładnie poinstruował go co ma zrobić oraz podyktował mu treść pożegnalnego listu. Samobójca nałożył na głowę foliowy worek, tym samym odcinając sobie dopływ powietrza. Był przez cały czas obserwowany przez brata, który wyszedł z mieszkania dopiero wówczas, gdy zauważył u samobójcy konwulsje. Prokuratura oskarżyła mężczyznę o znęcanie się nad bratem, które doprowadziło jego ofiarę do samobójstwa. 55-latek nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. Na przesłuchaniu powiedział, że nie był przy samobójstwie brata. Grozi mu do 12 lat więzienia. (ER)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama