Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pijany stróż prawa wjechał w samochód

Ponad dwa promile w wydychanym powietrzu miał 36-letni Jarosław T., strażnik miejski z Lublina, gdy kierując samochodem zderzył się z nadjeżdżającym z przeciwka autem. Do zdarzenia doszło w ubiegły czwartek wieczorem na ul. Weteranów w Lublinie. O sprawie dowiedzieliśmy się wczoraj. Strażnik jechał seicento w kierunku ul. Sowińskiego. Kiedy omijał stojące na poboczu osobowe renault, zjechał na sąsiedni pas ruchu i zderzył się czołowo z nadjeżdżającym z przeciwka fiatem palio. Na szczęście nikomu nic się nie stało. Kierujący seicento strażnik po wyjściu z samochodu chwiał się na nogach. Wyraźnie było czuć od niego alkohol. Okazalo sie, że w wydychanym powietrzu miał ponad dwa promile alkoholu. Nie wiadomo, czy do kolizji doszło podczas pełnienia służby. Obydwa auta zostały poważnie uszkodzone. Co na to przełożeni funkc­jonariusza? Ireneusz Hajczuk, komendant Straży Miejskiej w Lublinie nic nie wie o kolizji sprzed tygodnia. Twierdzi, że o wszystim dowiedział się od reportera Dziennika. – Od pana dopiero się o tym dowiaduję – mówi zaskoczony. – Nic na ten temat nie wiem. Gdyby do tego doszło, z pewnością o tym wydarzeniu bym wiedział – mówi. Oficjalnego powiadomienia nie ma także w Urzędzie Miejskim. – Żaden meldunek do nas nie wpłynął – mówi Mirosław Kalinowski, rzecznik prasowy UM w Lublinie. – Gdyby zarzuty zostały potwierdzone, to podejmiemy odpowiednie kroki. Wczoraj usiłowaliśmy się skontaktować ze strażnikiem. Okazało się, że pracował na drugiej zmianie i do wieczora był nieuchwytny.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama