Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama STUDNIÓWKA 2026 - zobacz galerię zdjęć!
Reklama

Włodawa. Radni nie chcą 8 mln zł unijnej dotacji. Burmistrz zaskoczony

- Nie chcemy 8 milionów złotych na projekt "Stara Kaflarnia - uznała większość miejskich radnych we Włodawie. Odrzucają dotację twierdząc, że tak chcą mieszkańcy miasta. Czy to prawdziwy powód?
Włodawa. Radni nie chcą 8 mln zł unijnej dotacji. Burmistrz zaskoczony
O unijne środki na swój projekt zagospodarowana Starej Kaflarni i sąsiadujących terenów samorząd Włodawy zabiegał od lat. Chodziło o stworzenie kulturalnego i rekreacyjnego zaplecza miasta. Najpierw miasto dostało za mało pieniędzy (4,9 mln zł). Potem, gdy suma była wystarczająca (8 mln zł), radni nie zgodzili się na przyjęcie unijnego dofinansowania. - Przyjęcie dotacji wymaga zgody rady - mówi Jerzy Wrzesień, burmistrz Włodawy. - Byłem przekonany, że to tylko formalność. Tymczasem, ku mojemu zaskoczeniu rada dotację odrzuciła. I to w sytuacji, kiedy wszystkie ośrodki w kraju zapamiętale walczą o unijne pieniądze. To radni zdecydowali o wpisaniu projektu do Strategii Rozwoju Miasta na lata 2009-2015. Wniosek o dofinansowanie został złożony w 2010 r. Wtedy nikt nie protestował. Dlaczego radni zmienili zdanie? Podczas ostatniego, poniedziałkowego głosowania siedmiu radnych było za przyjęciem dotacji, a ośmiu przeciw. Wśród nich znalazł się Tomasz Korzeniewski, przewodniczący rady, który wcześniej był "za”. - Głosując przeciw kierowałem się opinią mieszkańców, którzy moim zdaniem nie popierają tego projektu - mówi Korzeniewski. - Z kolegami radnymi uznaliśmy też, że przenoszenia kulturalnego centrum na obrzeża miasta nie jest uzasadnione. Poza tym w mieście są ważniejsze potrzeby niż te, które miałaby spełnić "Stara Kaflarnia”. Ten projekt tylko dodatkowo zadłużyłby miasto.Według burmistrza, miasto nie powinno rezygnować. Dlatego jeszcze raz będzie prosił o zwołanie nadzwyczajnej sesji. - Zbyt wiele mamy do stracenia. Tak duża dotacja już się nie powtórzy - tłumaczy Wrzesień. Poniedziałkowym obradom przysłuchiwała się grupa lokalnych przedsiębiorców. Ich zdaniem przystąpienie miasta do projektu to także szansa dla nich i ich pracowników na pozyskanie nowych zleceń. Chociaż ze swoją argumentacją próbowali włączyć się do dyskusji, to nie zostali dopuszczeni do głosu. Całe zamieszanie jeden z urzędników włodawskiego magistratu komentuje tak: - W radzie jest zbyt dużo chętnych do zajęcia fotela burmistrza. Jeśli Wrześniowi uda się przeforsować ten projekt, to jego pozycja wśród naszych wyborców znacznie się umocni.

Podziel się
Oceń

Komentarze

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama