Równomierne zniszczenia
Około dwa miesiące zajmie leśnikom uprzątanie lasów po ostatnich wichurach.
- 04.02.2002 17:02
- Chcemy uporać się z tym, jak najszybciej, zanim zaczną się zalesienia gruntów porolnych i odnawianie ubytków po wycinkach - informuje Tadeusz Charkiewicz, nadleśniczy z Sarnak. Wstępne szacunki wskazują, że na około dziesięciotysięcznym obszarze tego nadleśnictwa ponad tysiąc metrów sześciennych drzewa nadaje się już tylko do przerobienia m.in. na papier lub do palenia w piecach. Największe straty powstały wśród sosen, których korony, gęste ze względu na igły, nie oparły się huraganowi. Do wczoraj zbierano meldunki o rozmiarach uszkodzeń. Prace rozpoczną się niebawem. Trzeba usunąć \"wywroty” i \"złomy”. Najwięcej powstało ich na terenie Leśnictwa Górki. Generalnie jednak zniszczenia w lasach rozmieszczone są równomiernie. - Całe to oczyszczanie na pewno zwiększy koszty działalności, ale na szczęście poradzimy sobie ze wszystkim o własnych siłach, tylko na to potrzeba czasu. Zagospodarowanie grubizny i drobnicy jest pracochłonne. Ludność może nam w tym pomóc, zbierając z przeznaczeniem na opał zalegające ściółkę gałęzie, po wcześniejszym uzgodnieniu z leśniczym - dodaje nadleśniczy
Reklama













Komentarze