Kolemczyce w gminie Dorohusk znowu są wyspą. Bug, który wystąpił z brzegów zalał okalające wieś łąki i drogę dojazdową. Chociaż na dobrą sprawę ze wsi można się wydostać suchą nogą w wysokich gumiakach, to na wszelki wypadek tamtejsze dzieci wożone są do szkoły w Dorohusku łodzią.
Cztery rodziny z Kolemczyc w ciągu ostatnich lat przyzwyczaiły się do powodzi, odcinających je od świata nawet po kilka razy w roku. Do dyspozycji mają łódź z silnikiem, przekazaną im na stałe przez władze gminy. Do tej pory w razie powodzi przewoźnikiem dzieci i zaopatrzeniowcem był niejako z urzędu Lech Prucnal, tamtejszy sołtys. Tym razem wyręczają go strażacy, gdyż w jego łodzi popsuł się elektryczny silnik.
Reklama













Komentarze