Rząd Malezji, który zamierza kupić polskie czołgi, przyjrzy się też propozycjom dotyczącym naszych śmigłowców. Gdyby PZL Świdnik przeszły drugi etap przetargu, miałyby pracę na kilka lat.
Mowa o przetargu na dostawę 11 lekkich śmigłowców transportowo-obserwacyjnych rozpisanym przez rząd Malezji. W ostatni piątek przebywający w Polsce premier tego kraju oraz szef resortu obrony uczestniczyli w Gdyni w pokazie - przeglądzie możliwości naszego przemysłu. Oprócz okrętów oglądali świdnickie produkty. Piloci prezentowali walory morskiej wersji śmigłowca - Anakondy. Wiceminister MON Janusz Zemke zaoferował 11 maszyn. Przedstawiciele delegacji malezyjskiej twierdzili, że nasze śmigłowce zrobiły na nich duże wrażenie.
- Ofertę złożyliśmy już dawno. Przeszliśmy pierwsze eliminacje. Na placu boju oprócz nas jest tylko kilka firm
- mówi Jan Mazur, rzecznik prasowy PZL.
Reklama













Komentarze