Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pili zamiast pilnować

Byli pracownicy Izby Wytrzeźwień w Białej Podlaskiej Leszek S. oraz Adam P. zostali wczoraj uznani za winnych narażenia Artura W. na niebezpieczeństwo utraty życia.
Według sądu 7 kwietnia 2000 r. nie zapobiegli jego samobójstwu. Feralnego wieczoru byli nietrzeźwi i nie opiekowali się należycie pacjentem. Sąd skazał obu mężczyzn na 2 lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat. Wymierzył im po 2000 zł grzywny oraz orzekł - na 3 lata - zakaz zajmowania stanowisk związanych z opieką nad innymi osobami. Wyrok nie jest prawomocny. Sąd ustalił, że w nocy kiedy zginął Artur W., nietrzeźwa była cała załoga izby, w tym lekarz dyżurny. Pił z nimi też dyrektor. (Obaj nie zostali pociągnięci do odpowiedzialności). Tragedia 28-letniego agenta, pracownika oddziału ubezpieczeniowego Commercial Union, była głośna w kraju, bowiem jego śmierć nastąpiła w niejasnych okolicznościach, spowodowała interwencję organizacji międzynarodowych w sprawie bezprawia w polskich izbach wytrzeźwień. W końcu została zlikwidowana bialska izba. Rodzina Artura W. uważa, że młody człowiek został w izbie zamordowany. Bialska prokuratura jednak umorzyła śledztwo w sprawie nagłego zgonu mężczyzny \"wobec braku cech czynu zabronionego”. - Kontaktowaliśmy się z jasnowidzami. Wskazywali na morderstwo. Nadal będziemy prowadzić prywatne śledztwo - mówi matka Artura W.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama