Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kibic kupi wszystko

Polska żyje mundialem. Czekamy na mecze, psioczymy na drużynę Jerzego Engela i wydajemy mnóstwo pieniędzy na piłkarskie gadżety. Kupujemy nawet piłkarskie getry, chociaż po porażce z Koreą handlowcy odnotowali małe załamanie rynku
– Mamy niesamowity boom na gry komputerowe z piłką nożną – przyznaje Piotr Kruk, kierownik działu oprogramowania w lubelskim MediaMarkt. – Od początku mistrzostw notujemy wzrost sprzedaży o ponad 300 proc. Tygodniowo z półek znika 30–40 gier. Teraz, po porażce, trochę się to popsuło. Na Dzień Dziecka market zorganizował turniej „komputerowej” piłki nożnej. Przewidziano 120 miejsc, a chętnych było znacznie więcej. Większość kibiców nie wyjdzie z domu bez reprezentacyjnej koszulki, czapeczki i – mimo upalnego lata – biało-czerwonego szalika. – Do wtorkowego meczu zeszło nam praktycznie wszystko – mówi Eliza Pastusiak z działu sportowego supermarketu Real. Znikły z półek koszulki za 24,95 zł (ponad 100 sztuk) i spodenki za 17,95 zł. Sprzedały się nawet piłkarskie getry. I jeszcze piłki futbolowe: poszły w gigantycznych ilościach. – Po porażce Polaków sprzedaż się zatrzymała i nie wiem, czy następne partie towaru sprzedadzą się równie dobrze – dodaje E. Pastusiak. Podobnie było w Leclercu. – Inne gadżety też długo nie czekały na klienta – mówi Anna Pazur, asystentka dyrekcji hipermarketu. Ruch jest także na targach i bazarach. Pan Henryk ma na swoim stoisku na lubelskim targu pod Zamkiem koszulki i czapeczki z orzełkiem. – Na razie nie narzekam, tylko piłkarze mogliby wreszcie wygrać, bo jak nie wyjdziemy z grupy, to zostanie mi sporo towaru. Prawdziwy kibic nie dość, że przebierze się za piłkarza, kupi piłkę, to jeszcze odżywia się tylko i wyłącznie chipsami popijanymi pepsi. W dziale spożywczym Reala dominowały te dwa produkty, oba zawierające zdjęcia i karty z podobiznami piłkarzy. – Słaby mecz Polaków nie zmienił sprzedaży – komentują pracownicy. – Karty z opakowań chipsów tworzą całą kolekcję i dzieciaki zbierają je na wymianę. Okazuje się jednak, że kibic wcale nie musi słuchać piłkarskiej muzyki. – Jest kilka płyt z „futbolową” muzyką, ale nie cieszą się specjalnym zainteresowaniem – przyznaje Adam Sokół z Lubelskiego EMPIK-u. Podobnie jest z gazetowymi dodatkami i prezentami, które nie przyciągają zbyt wielu chętnych. Ale jedno kibic musi: obejrzeć mecz. – Na Polakach były tłumy – mówi Marek Fabian, kierownik Centrum Rozrywki UFO. – Ale na inne mecze w godzinach południowych zagląda do nas więcej ludzi niż zwykle. Mam nadzieje, że te mistrzostwa pomogą w promocji lokalu. Kibice o meczach również rozmawiają: operatorzy GSM notują wielkie zainteresowanie płatnymi informacjami z mistrzostw. – Ale nie tylko informacje – podkreśla Ryszard Woronowicz, rzecznik Plus GSM. – Powodzeniem cieszą się konkursy, quizy i niedawno wprowadzony roaming z Koreą. Tylko czy Polacy nie za szybko wrócą do kraju?
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama