Bazylika na glinianych nogach?
Czy Góra Chełmska jest dziurawa jak szwajcarski ser? Jeśli tak, to widoczna nawet spoza Chełma Bazylika Narodzenia NMP może być zagrożona. Wyjaśnią to prowadzone właśnie badania
- 08.10.2002 08:30
Na Górze Chełmskiej w Chełmie ekipa wiertaczy drąży w wyznaczonych miejscach kilkunastometrowe otwory. Kamera rejestruje obraz spod ziemi na monitorze. W ten sposób geofizycy z Akademii Górniczo-Hutniczej, wspierani przez miejscowych archeologów sprawdzają, czy pod spodem znajduje się siatka kredowych korytarzy.
Od dawna podejrzewano, że Góra Chełmska poprzecinana jest korytarzami. W rachubę wchodzą także piwnice pozostałe po dawno nie istniejącym zamczysku. Archeolodzy wskazali partnerom z Krakowa prawdopodobne miejsce tej budowli. Wczoraj jednak nie dowiercono się do żadnej pustej przestrzeni.
– O tym, że takich przestrzeni w tamtym rejonie można się spodziewać, świadczą wyniki przeprowadzonych wcześniej badań geofizycznych – mówi Tomasz Dzieńkowski, chełmski archeolog. – Podobne anomalie struktury gruntu stwierdzono także w sąsiedztwie odkrytej w tym roku tak zwanej bramy zamojskiej na początku ul. Lubelskiej. Tam też natknęliśmy się na zasypane wejścia do podziemi kredowych.
W poprzednich latach geofizycy zbadali teren przylegający do wieńczącej Górę Chełmską Bazyliki Narodzenia NMP. Również tam na komputerowych wydrukach można było się dopatrzyć takich anomalii, świadczących o tym, że zabytkowa świątynia stoi na podziurawionym górotworze. Podejrzenia zostaną potwierdzone lub wykluczone metodą odwiertów. Stawką jest techniczne bezpieczeństwo tej budowli.
– To dobrze, że nie tylko archeolodzy, ale i specjaliści innych dziedzin starają się odkrywać nieznane dotąd odcinki podziemnych korytarzy – mówi Grażyna Biernacka, współgospodarz Chełmskich Podziemi Kredowych. – Nie sposób postrzegać naszych podziemi wyłącznie w kategorii atrakcji turystycznej. Trzeba w nich upatrywać także potencjalnej przyczyny katastrofy budowlanej w najmniej spodziewanym miejscu i czasie. Uważam, że najwyższa pora opracować procedury, obowiązujące w przypadkach odkrycia kolejnych chodników. Po to by je szybko zabezpieczyć, zinwentaryzować, zachować, bądź po prostu zasypać.
Reklama













Komentarze