Reklama
Zmarł w kościele
Mieszkańcy Radzynia Podlaskiego są zbulwersowani tragedią, jaka wydarzyła się w miniony czwartek w miejscowym kościele pw. św. Trójcy, znajdującym się w samym centrum miasta.
- 08.11.2002 20:51
Otóż starszy mężczyzna Franciszek Sz. tuż przed wieczorną mszą św. zasłabł w świątyni. Miejscowy ksiądz, który telefonicznie wezwał pogotowie, był szczegółowo wypytywany przez personel stacji na temat zaistniałej sytuacji. Oburzyło to wiernych, dostrzegających potrzebę szybkiego działania. Później kapłan zaczął odprawiać nabożeństwo. Pogotowie przyjechało dopiero podczas czytania Ewangelii.
Zapytany przez nas Henryk Machaj, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Białej Podlaskiej wyjaśnił, że wezwanie od księdza nastąpiło o godz. 17.46. „Erka” była w tym czasie w odległych Kolembrodach, a druga karetka w Osownie. W obu przypadkach było podejrzenie zawału serca.
O godz. 18 zwolniła się karetka i 7 minut później dotarła do kościoła. Zgon mężczyzny nastąpił przed przyjazdem karetki.
– Tego dnia były fatalne warunki drogowe – podkreśla Henryk Machaj.
Reklama












Komentarze