Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Aria biznesowych oszustw

Zamiast zrobienia wielkich interesów Henryk W. trafił do aresztu. Czeka go kilka spraw sądowych. Wkrótce rozpocznie się proces w Sądzie Rejonowym, gdzie będzie odpowiadać za wyłudzenie ponad 10 tysięcy złotych od jednego z hoteli w Białej Podlaskiej.
Ten 50-letni elektronik przybył na Podlasie wiosną 2000 roku. Z młodą narzeczoną z Białorusi oraz wspólnikiem z Rosji założył spółkę \"Aria”. Jej celem było wykupienie przetwórni owocowej w Parczewie. Henryk W. jako prezes firmy zamieszkał w bialskim hotelu, za który początkowało płacił gotówką. Później jednak nocował tam, jadał i korzystał z telefonów odbierając jedynie faktury. Traktowano go jako gościa \"dość sympatycznego”. Nie sprawiał żadnych problemów. Obiecywał, że kiedyś zapłaci należności. Potwierdzał to nawet telefonicznie, kiedy wyjechał z Białej Podlaskiej. Szefowi firmy hotelowej wydawało się, że elektronik jest wiarygodny, gdyż przebywał w towarzystwie podlaskich przedsiębiorców. \"Aria” zgłosiła do sądu gospodarczego podwyższenie kapitału zakładowego do ponad 2 mln zł. Nie miała jednak nawet 1500 zł na ogłoszenie prasowe. Henryk W. został aresztowany w Koszalinie jako podejrzany o przestępstwo przeciwko obrotowi gospodarczemu. Inna firma - z Płocka - wystąpiła o egzekucję wystawionych przez \"Arię” weksli bez pokrycia. Powiadomiła też organa ścigania o podejrzeniu popełnienia kolejnych przestępstw. W sprawie niepłacenia rachunków w bialskim hotelu elektronik twierdzi, iż nie zamierzał nic wyłudzić, a faktury za jego pobyt miały być zaliczone do kosztów działalności spółki.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama