Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Nie chcą nagród

Członkowie byłego zarządu Lubelskiej Regionalnej Kasy Chorych nie zamierzają przyjąć rocznych nagród przyznanych im przez Radę LRKCh – taki komunikat wydał wczoraj były zarząd kasy chorych.
To odpowiedź na publikacje, które m.in. pojawiły się w Dzienniku. Pisaliśmy o nagrodach, które pięcioosobowemu zarządowi LRKCh przyznała rada tej kasy w lutym br. Łącznie – 82 tys. zł. Ale zarząd nie zdążył jej zrealizować. Na początku kwietnia szyki pokrzyżowały mu krytyczne głosy mediów, dotyczące nagród w kasach podkarpackiej i śląskiej. Zarząd LRKCh informował wówczas lubelskich dziennikarzy, że w naszej kasie nagród nie było. Po środowej informacji Ministerstwa Zdrowia na temat przyznania nagród w ośmiu kasach, w tym lubelskiej, Anna Józefczuk-Majewska, rzecznik prasowy byłej LRKCh, a obecnie lubelskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia, stwierdziła, że wówczas zarząd odpowiadał na pytania dotyczące tylko wypłacenia nagród – a nie ich przyznania. Utrzymywała, że zarząd nie zataił uchwały rady o nagrodach. Tymczasem minister zdrowia źle ocenił przyznanie nagród. Zaapelował o zrezygnowanie z nich. A Aleksander Nauman, prezes NFZ, pracodawca byłego zarządu LRKCh, polecił wczoraj przekazanie do centrali kopii uchwały lubelskiej rady i kryteriów przyznania nagród. Na wątpliwości dziennikarzy, czy były zarząd może nie przyjąć tych pieniędzy, Józefczuk-Majewska odpowiedziała: – W jaki sposób, od strony formalnoprawnej, nastąpi rozwiązanie tej kwestii, zależy od decyzji prezesa NFZ.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama