Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Sztab kryzysowy w służbie zdrowia?

O powołanie sztabu kryzysowego zawnioskowali dyrektorzy szpitali na spotkaniu z marszałkiem województwa lubelskiego - dowiedział się wczoraj Dziennik. Szpitale nie mają pieniędzy na zapłacenie dostawcom i pensje dla pracowników. Ponad 400 osób w SP ZOZ w Opolu Lubelskim dostało za kwiecień tylko połowę wynagrodzenia. Podobnie ma być w maju. Dyrektorzy mówią wprost: Jest tragicznie. Pieniędzy mamy nominalnie mniej niż w ubiegłym roku. Musimy dostosować przyjmowanie pacjentów do marnych funduszy. - Proponuję, by zrobić spotkanie z naszymi parlamentarzystami, i by ci bez względu na barwy polityczne zajęli się poważną pracą, a nie nazwami ulic - postuluje Edward Lewczuk, dyr. Szpitala Neuropsychiatrycznego w Lublinie. - Nie mam już pieniędzy dla dostawców i na ZUS dla pracowników. Na piątkowym spotkaniu marszałka z kilkunastoma dyrektorami szpitali, dla których ten jest organem założycielskim, kilkakrotnie padał wniosek o powołanie sztabu kryzysowego. - Wstrzymamy się do 26 maja. Tego dnia odbędzie się w Lublinie spotkanie całej służby zdrowia. Marszałek zaprosił na nie Aleksandra Naumana, prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia - mówi Tomasz Makowski, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie. Tymczasem już teraz w wielu szpitalach zagrożone są wypłaty pensji. Pracownicy SP ZOZ w Opolu Lubelskim dostali za kwiecień tylko 50 proc. wynagrodzenia. Okrojone zarobi wezmą też za maj. - Tak naprawdę to wszyscy wezmą po równo, czyli po 750 zł brutto - mówi Zbigniew Orzeł, dyr. SP ZOZ.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

ReklamaNOWY LEXUS RZ Odkryj Steel-By-Wire | DNI OTWARTE 4-9 MAJA
Reklama
Reklama