Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Matrix zawładnie widzami

Dokładnie minutę po północy rozpoczną się jutro pierwsze seanse najbardziej oczekiwanej filmowej premiery roku \"Matrix Reaktywacja”. Lubelskie kina szykują pokazy z atrakcjami, a bilety idą jak woda.
- Już od wtorku nie ma biletów na premierę - przyznaje Elżbieta Jaskólska, kierowniczka kina \"Kosmos” w Lublinie. - Na nocnym seansie będzie komplet 560 widzów i specjalne atrakcje. Pracownicy w czarnych strojach i okularach, elementy filmowych dekoracji i specjalny laser. Mamy nadzieję, że widzowie również ubiorą się w stylu bohaterów filmu. Druga część \"Matrixa” to jeden z najdroższych filmów w historii kina (koszt ok. 200 mln dolarów). Jego premiera została poprzedzona olbrzymią kampanią reklamową. W USA, gdzie film wszedł na ekrany 15 maja, zarobił już ponad 100 mln. Czy w Polsce także może liczyć na sukces? W Lublinie bilety (normalny 14 zł, ulgowy 12 zł) sprzedają się na razie bardzo dobrze. Wczoraj w \"Kosmosie” przez cały dzień ktoś podchodził do kasy. Małgorzata Wojciechowska, właścicielka agencji reklamowej \"GIW”, kupiła aż dziewięć biletów. Do kina idzie z kolegami z pracy. - Byłam zaskoczona, że jeszcze są bilety - cieszyła się z kolei Maria Steuden z VI roku Akademii Medycznej w Lublinie. - Pierwsza część była doskonała i liczę, że nowy \"Matrix” nie będzie gorszy. Żałuję tylko, że tyle czytałam o tym filmie. W kinie nie będę już tak zaskoczona - Kompletów nie ma, ale na wszystkie najbliższe seanse sprzedaliśmy już większość biletów - mówi Waldemar Niedźwiedź, kierownik kina \"Bajka”. - Zainteresowanie jest ogromne. Jedynie premiera ostatniej części \"Władcy Pierścieni” da się z tym porównać - potwierdza Andrzej Bubeła, dyrektor kina \"Stylowy” w Zamościu. W Polsce ten film widziało niewiele osób. - Przed chwilą wróciłem z pokazu i mam mnóstwo pytań o ciąg dalszy. Aż nie mogę się doczekać trzeciej części - opowiada Dziennikowi Marcin Kamiński, redaktor naczelny portalu internetowego \"FilmWeb”. - Film ma niesamowite efekty specjalne. Najlepszy z nich to 15-minutowa sekwencja pościgu na autostradzie. Nowy \"Matrix” pojawił się też w nielegalnym obiegu. - Mój kolega widział już piracką wersję ściągniętą z Internetu. Była zgrywana w amerykańskim kinie i jej jakość była podobno fatalna - mówi Waldemar Niedźwiedź.
Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama