Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dzięki plenerom lepiej się poznają

Przedstawiają na swoich fotografiach bujną przyrodę, dawną architekturę, portrety mieszkańców - to, co tworzy specyfikę tej części Podlasia. Do końca tygodnia będą penetrować okoliczne wsie, znane i nieznane zakamarki Parku Krajobrazowego Podlaski Przełom Bugu w poszukiwaniu wymarzonych ujęć.
Dzięki plenerom lepiej się poznają
Uczestnicy pleneru mają okazję do fotografowania koni w janowskiej stadninie na tle zabytkowych budo
- Żeby dobrze poznać region i udokumentować go nie wystarczy raz przyjechać. Trzeba tu bywać wielokrotnie, o różnych porach roku - mówi Andrzej Ruciński, komisarz VIII Międzynarodowego Pleneru Fotograficznego, organizowanego przez Miejski Ośrodek Kultury w Siedlcach. Trzydziestu uczestników zamieszkało na terenie stadniny koni w Janowie Podlaskim. Są wśród nich zajmujący się fotografowaniem zawodowo, członkowie Związku Polskich Artystów Fotografików, Fotklubu RP oraz amatorzy. Przyjechali z Warszawy, Kielc, Rzeszowa, Ostrowca Świętokrzyskiego, Białej Podlaskiej, Siedlec. Dołączyli też po raz trzeci koledzy z Narodowego Fotoklubu w Grodnie na Białorusi. Jest czas na robienie zdjęć, odbywają się także pokazy autorskie prac zawodowców. - Młodzi uczą się od nich sztuki fotografowania. Ramię w ramię robią zdjęcia, potem prezentują je na wystawie. Podpatrywania w działaniu wybitnych postaci, jak na przykład Pawła Pierścińskiego, nic nie zastąpi - podkreśla A. Ruciński. - Od dawna współpracujemy z kolegami z Polski. Mamy kontakty w Warszawie i Białymstoku. Dzięki plenerom jeszcze lepiej się poznajemy. Wymieniamy doświadczeniami, a wszystko po to, żeby nasze zdjęcia były coraz lepsze - wyjaśnia Aleksander Łosminski, prezes białoruskiego Fotoklubu. Po raz pierwszy jest w Janowie Podlaskim i parku krajobrazowym. Chwali towarzyszącą spotkaniu wspaniałą atmosferę i gościnność gospodarzy pensjonatu Wygoda. • - Młodych nie trzeba specjalnie zachęcać do fotografowania. Wystarczy dać do ręki aparat i niech próbują. Jeżeli odkryją w tym to coś, wciągnie ich i będą potrafili zobrazować wybrane przez siebie piękno. Z dostępem do sprzętu nie ma dzisiaj problemów, ale w większości fotografie nie zawierają w sobie ładunku uczuciowego tego, kto je wykonuje. •

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama