Dziś czekają tylko na prezenty, nie Jezusa
Dzisiaj ludzie zatracili się, wszystko w pośpiechu robią. Żadnej zadumy nie ma, refleksji, pomyślunku. Zamiast na Jezusa, na prezenty czekają - ubolewa Alina Faluszewska z Rudna w gminie Milanów.
- 22.12.2003 16:34
- Pamiętam jak dziś, siedziałam w oknie i wyglądałam pierwszej gwiazdki. To był znak, że można siadać do stołu nakrytego białym lnianym obrusem. Wtedy ojciec brał do rąk opłatek robił nim nad głowami domowników znak krzyża i składał życzenia. Ale nie takie jak dzisiaj, żebyś miał dużo pieniędzy, tylko żebyś dobry był, posłuszny, rodziców szanował, od rodziny się nie odwracał - wspomina Alina Faluszewska
Z sentymentem gawędzi o Świętach Bożego Narodzenia. W wspomnieniach ucieka do lat dzieciństwa i młodości. Z rozrzewnieniem opowiada o pachnących piernikach, choince i sianie, o krzątającej się w kuchni matce, skaczącej pokrywie na garnku z barszczem. - W Wigilię zawsze panował podniosły nastrój i wszystkich obowiązywał ścisły post, nawet dzieci. Rano ojciec przynosił choinkę. Jedni zajmowali się pomocą w kuchni, drudzy ubieraniem drzewka. Było dużo pracy, ale nikt nie marudził, nie narzekał. W tym dniu byliśmy zawsze bardzo grzec
Alina Faluszewska za działalność kulturalną zdobyła wiele nagród i wyróżnień. Z rąk Prezydenta RP otrzymała Srebrny Krzyż Zasługi. Ze swoimi występami jeździ po Polsce i zagranicy. Brała udział w Biesiadach literackich i nadbużańskich, w przeglądach kolędniczych oraz Koncercie Kwiaty Polskie w Wilnie. •
Reklama













Komentarze