Przyszedł czas na owce, kozy i świnie
Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa zapowiedziała ostatnio, że mimo wielu przeszkód technicznych do 1 maja 2004 zdoła uruchomić IACS. Czyli zintegrowany System Zarządzania i Kontroli. Bez tego rolnicy nie otrzymają dopłat, o które tuż po Nowym Roku zaczną się ubiegać.
- 30.12.2003 18:11
Jeżeli urzędnicy nie zdążą, agencja nie otrzyma pozwolenia na wypłacanie zainteresowanym unijnych pieniędzy. Czego dotyczą obawy? Może być tak, że rolnicy spiszą się jak należy, a agencja nie będzie w stanie przetworzyć ich dokumentów, bo nie zadziała rejestracja danych, kontrola, księgowanie wypłat. Same zapewnienia nie załatwią wszystkiego. Potrzebna jest m.in. centralna baza informatyczna z rejestrem producentów, zwierząt gospodarskich i gruntów rolnych. W biurach regionalnych i powiatowych ds. IACS w pierwszych miesiącach 2004 roku znajdą zatrudnienie nowi pracownicy. W styczniu dostaną komputery. Gotowe jest już oprogramowanie rejestrujące producentów i pozwalające śledzić ruch bydła.
Biura powiatowe dysponują przekazaną przez starostwa ewidencją gruntów. Teraz dokładnie sprawdzą, czy to, co rolnik wpisał do wniosku o dopłaty, jest zgodne z prawdą. Po zakolczykowaniu bydła wszystkie krowy mają już paszporty. Wykonuje je Państwowa Wytwórnia Papierów Wartościowych. Jeszcze nie koniec ewidencjonowania zwierząt gospodarskich. Trwa opisywanie koni. Znakowane są krowy nowo narodzone, a także importowane. Poza tym trzeba teraz policzyć i spisać kozy, owce i świnie, a czasu jest coraz mniej.
Reklama













Komentarze