Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Pustawa noclegownia

Dwudziestoma miejscami dysponuje noclegownia przy ulicy Narutowicza w Białej Podlaskiej. Na razie nie ma kompletu. Nocuje tam 6 - 7 osób.
Jednak Straż Miejska systematycznie dostarcza na miejsce ludzi bezdomnych z dworców i ulic. - Przyjmujemy wszystkich, chociaż nie chcą się pofatygować do MOPS po decyzje. Nie mogą zostać bez pomocy na mrozie - mówi Jarosława Semeniuk z PKPS. Ta organizacja zapewnia bezdomnym zupę, dodatkowy prowiant, środki czystości i odzież. Trudno ich zmobilizować do \"zalegalizowania” swojego pobytu w MOPS . Dzień spędzają na melinach. To, co otrzymują, szybko spieniężają i kupują alkohol. Straż Miejska czuwa też nad pijanymi mieszkańcami, którzy zagrażają otoczeniu. Są agresywni wobec przechodniów lub mogą spowodować wypadek, wkraczając na jezdnię - Jeżeli ktoś jest w stanie upojenia i nie ma z nim kontaktu, zabieramy go na izbę przyjęć. Potem odwozimy do domu. Usuwamy też pijanych zasypiających na klatkach schodowych. We wtorek dwóch takich zastaliśmy w bloku przy al. Tysiąclecia. Byli w stanie iść w swoją stronę o własnych siłach - mówi Artur Żukowski, komendant SM. Lekarze wciąż przestrzegają. Nadużywanie alkoholu i długie pozostawanie na mrozie może się dramatycznie skończyć. Ciężkie odmrożenia lub śmierć, to najczęściej spotyka nietrzeźwych nocujących na dworze.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama