Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Dwie drużyny PSL

Nie tylko działacze PSL czekają z niecierpliwością na wyniki niedzielnego zjazdu lubelskich ludowców. Wybór nowego prezesa PSL może mieć decydujący wpływ na to, kto będzie rządził całym województwem.
W niedzielę zetrą się ze sobą dwie frakcje: obecnego prezesa Zdzisława Podkańskiego i marszałka województwa Henryka Makarewicza. Obydwa obozy przekonują, że mają wystarczającą większość wśród 264 delegatów. Obecny prezes w walce o fotel szefa ludowców zmierzy się najpewniej z posłem Franciszkiem Jerzym Stefaniukiem. Wybory w PSL mogą zmienić układ sił także w Sejmiku Województwa Lubelskiego. Marszałek Makarewicz podpadł Podkańskiemu za wejście wraz z dwójką innych radnych z PSL w koalicję z SLD i Samoobroną (czterech pozostałych radnych PSL pozostało wiernych Podkańskiemu). Za zdradę poseł złożył wniosek o wykluczenie marszałka z partii. Główny Sąd Partyjny uznał winę Makarewicza, ale wykluczenie zamienił na karę upomnienia. Jeżeli wygra Podkański, prawdopodobnie ponowi próbę odsunięcia Makarewicza od władzy. Z kolei jeżeli wygra drużyna marszałka, Makarewicz będzie chciał przeciągnąć na swoją stronę pozostałych radnych PSL, by rozstać się z niewygodnym dla niego, zamieszanym w kilka skandali, przewodniczącym sejmiku Konradem Rękasem. hoso Zdrada to koniec przyjaźni • Ma pan przegrać wybory trzydziestoma głosami. – Nadzieja to cecha ludzi ambitnych, a prawdę poznamy podczas zjazdu wojewódzkiego. • Czy wie pan już, z kim pan się zmierzy? Z Franciszkiem Jerzym Stefaniukiem? – Dotychczas nie zgłoszono żadnego kandydata. I martwi mnie to, bo do wyborów musi być przynajmniej dwóch kandydatów. • Może pana opozycja celowo nie odsłania kart, żeby pana zaskoczyć? – Być może to taka taktyka, która jest dla mnie obca. Ja zawsze szedłem prostą drogą. • A co się stało w lubelskim PSL, że jest rozłam? – W PSL nie ma rozłamu. Jest tylko bardzo głęboka merytoryczna dyskusja, często niosąca znamiona kryzysu ideowego. Bo dziś musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, jaką drogą pójdzie PSL? Czy drogą walki o suwerenność, czy drogą podporządkowania się innej sile politycznej. Ja wybieram tę pierwszą. • Czy wniosek o wykluczenie z partii marszałka Makarewicza był przejawem takiej właśnie merytorycznej dyskusji? – O wykluczeniu Makarewicza zadecydował wojewódzki sąd partyjny. • Ale to pan skierował taki wniosek. – Tak, za zdradę PSL i przejście do innego obozu (Makarewicz z dwoma innymi sejmikowymi radnymi PSL wszedł w koalicję z SLD i stowarzyszeniem Rozwój Konrada Rękasa – red.). A tam, gdzie jest zdrada, zawsze kończy się przyjaźń. • Czy po ewentualnym zwycięstwie ponowi pan wniosek o wykluczenie Makarewicza? – To już jest problem Głównego Sądu Koleżeńskiego i najbliższego krajowego kongresu PSL. Rozmawiał Krzysztof Wiejak Delegaci chcą zmian • Czy przy okazji wyborów nowego szefa PSL będzie się pan chciał pozbyć z koalicji w sejmiku Konrada Rękasa i jego klubu? – Nie wiem, skąd takie informacje. Nie ma takich pomysłów. • Czyli jest pan zadowolony ze współpracy z przewodniczącym Rękasem? – Współpracę tę określam jako poprawną, aczkolwiek trudną w pewnych obszarach. Nie ukrywam, że rewelacje medialne na temat pana przewodniczącego rzutują na opinię całego samorządu wojewódzkiego. Nie jest to przyjemne. Być może energia za bardzo rozsadza pana przewodniczącego. • A na kogo będzie pan głosował w niedzielę? Na posła Franciszka Jerzego Stefaniuka? – Nie wiem, czy pan Stefaniuk na pewno wystartuje. Wiem, że z naszej strony będzie jeden kandydat. I kolega Stefaniuk jest brany pod uwagę. • Czy zebrał pan wystarczające siły przeciwko posłowi Zdzisławowi Podkańskiemu? – Ja nic nie zbieram, tylko słucham, co mówią delegaci. A ci chcą zmiany we władzach lubelskiego PSL. • Czy zatrudnienie w ostatnich dniach w Urzędzie Marszałkowskim na stanowisku zastępcy dyrektora Departamentu Kultury Henryka Śledzika z PSL miało panu pomóc w zwycięstwie nad Podkańskim? – Nie wiem skąd te rewelacje. Zatrudniając kogokolwiek nigdy nie przeprowadzam takich transakcji. Pan Śledzik to człowiek z dużym doświadczeniem, wójt dwóch kadencji. Na razie pracuje w zastępstwie. • Ale ten człowiek jest równocześnie delegatem na zjazd PSL. Będzie decydował, kto zostanie nowym prezesem. – Dowiedziałem się o tym później. Przewaga zwolenników odejścia Podkańskiego jest miażdżąca, więc nie ma większego znaczenia, czy po naszej stronie będzie o jednego delegata więcej czy mniej. • To jaka będzie ta przewaga? – Możemy liczyć na 160 głosów (do zwycięstwa potrzeba około 130 głosów – red.). Rozmawiał Krzysztof Wiejak

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama