Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Fundusz nabił lekarzy w butelkę

Nie ma się co łudzić. NFZ nie ma pieniędzy, żeby zwolnić lekarzy rodzinnych z organizowania i płacenia za nocną opiekę nad pacjentami. Dziś lubelscy medycy wyślą protest do centrali NFZ.
A miało być tak dobrze. Na początku stycznia okazało się, że lekarze nie będą musieli zabezpieczać swoim pacjentom nocnej opieki medycznej – i jeszcze za nią płacić. To efekt zwycięskiej walki, jaką toczyło tzw. porozumienie zielonogórskie (lekarze rodzinni z sześciu zachodnich i centralnych województw) z NFZ. Adam Borowicz, dyr. lubelskiego oddziału NFZ, powiedział wówczas, że ugoda rodzi skutki także dla naszego województwa. Zapowiedział aneksy do umów, zdejmujące z lekarzy obowiązek nocnej opieki. Oraz dodatkowy konkurs na jej zakontraktowanie w innych zakładach medycznych. Lubelskie potrzebowało na to dodatkowych 20 mln zł. Obiecanki NFZ okazały się bez pokrycia. – To, co wywalczyło porozumienie zielonogórskie nie jest realizowane u nas. Okazaliśmy się głupcami, podpisując w terminie kontrakty. Trzeba było nie podpisywać jak tamci – mówi lek. Lech Panasiuk, przewodniczący Kolegium Lekarzy Rodzinnych w województwie. – Nadal musimy kupować nocną opiekę w szpitalach, nocnych ambulatoriach, pogotowiu ratunkowym. W całej sprawie chodzi o pieniądze. – Ustalenia z porozumienia zielonogórskiego mogą zostać wprowadzone aneksami do umów z naszymi lekarzami. Ale nie muszą. Na dziś nie mamy 20 mln. Nie mamy też informacji, abyśmy mieli je dostać – mówi Anna Józefczuk-Majewska, rzecznik prasowy oddziału NFZ w Lublinie.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama