Reklama
Radni, budżet i wakat
Podczas sesji okaże się, czy Lubelszczyzna będzie miała budżet na ten rok. W grudniu radni odrzucili projekt finansów województwa. Koalicji zabrakło wówczas jednego głosu. Dzisiaj jest niemal pewne, że budżet przejdzie. – Nie obawiam się o wynik głosowania – mówi Henryk Makarewicz, marszałek województwa. – To jest doskonały budżet. Aż jedną trzecią wydatków pochłoną inwestycje.
- 30.01.2005 20:28
Nie wszyscy jednak podchodzą do projektu z takim entuzjazmem. – Będziemy głosować przeciw. Zmiany, których dokonał zarząd, nie zadowalają nas – mówi Stanisław Gogacz, radny Ligi Polskich Rodzin. Budżet z pewnością poprze Samoobrona. Szczególnie, że ma chrapkę na wolny fotel członka Zarządu Województwa. – To rozdanie polityczne, więc pewnie kandydatem będzie ktoś rekomendowany przez Samoobronę – stwierdza marszałek.
Kandydatów do zarządu jest kilku. Najgłośniej mówi się o dwóch osobach spoza obecnego sejmiku. Jedną z nich ma być profesor z lubelskiej Akademii Rolniczej. Drugą dr Tadeusz Zakrzewski, pracownik chełmskiej firmy Zomar. Ale radni z klubu Samoobrony są ostrożni. – Było już tyle kandydatur i nic – mówi jeden z nich. – Teraz pewnie też się nie uda. (kap)
Projekt budżetu na 2005 rok
• Dochody – 391 mln zł
• Wydatki – 455 mln zł
• Inwestycje drogowe – 127 mln zł
• Przewozy kolejowe – 12 mln zł
• Dopłaty do biletów – 27 mln zł
• Park Technologiczny w Lublinie
– 4 mln zł
• Szpital w Chełmie 3,7 mln zł.
Reklama

Komentarze