Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Metropolia i już!

Pojutrze do Lublina przyjedzie wicepremier Jerzy Hausner. Ma skonsultować z naszymi władzami szanse na zwiększanie konkurencyjności województwa lubelskiego. O te szanse zadbał już wicemarszałek województwa Piotr Włoch. – Ponieważ Lublin być może nie znajdzie się na liście metropolii, które przewiduje Narodowy Plan Rozwoju, to my jako sejmik chcieliśmy coś z tym zrobić – tłumaczy. – I dlatego zdecydowaliśmy, że utworzymy Lubelski Obszar Metropolitalny. Według pomysłodawców powinno to zmienić plany centralnych władz wobec Lubelszczyzny. Będzie łatwiej o pieniądze unijne. Będą nowe miejsca pracy. Niewykluczone, że powstanie sieć autostrad. Tak uważa Biuro Planowania Przestrzennego w Urzędzie Marszałkowskim. Ale na poniedziałkowej sesji nie wszyscy radni entuzjastycznie przyjęli pomysł. – Uznanie Lublina za metropolię to wybieganie w XXVII wiek – twierdzi radny Krzysztof Kamiński. – To przejaw jakichś kompleksów! Nie spełniamy warunków. A warunkiem podstawowym jest, by obszar metropolitalny zamieszkiwało 500 tysięcy mieszkańców. W Lublinie jest ich tylko 330. To dla radnych żadna przeszkoda. – Do Lublina i powiatu lubelskiego dołączyliśmy powiaty świdnicki, łęczyński i lubartowski – mówi Włoch. – To już 770 tysięcy mieszkańców. Według Włocha, twórcy Narodowego Planu Rozwoju będą musieli wziąć pod uwagę decyzję radnych wojewódzkich o Lublinie-metropolii. Tyle że ekspertyza wykonana na zlecenie Ministerstwa Gospodarki nie pozostawia złudzeń: „Rozwój Lublina (…) nie wydaje się realistyczny. Lublin ma zbyt mały potencjał i bardzo złą dostępność” czytamy w niej.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama