Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

\"Marszałek na stu stanowiskach”

Artykuł Katarzyny Pasiecznej w sposób nierzetelny i stronniczy traktuje o moim - jako Marszałka Województwa Lubelskiego - udziale w pracach szeregu instytucji. Uważam za krzywdzące wynikające z artykułu sugestie, że działając w kilku organizacjach samorządowych, zaniedbuję swoje obowiązki wynikające z mojej podstawowej funkcji, co jest nieprawdą. Dowodem na to jest doskonale funkcjonujący Urząd Marszałkowski, którzy rzetelnie i na bieżąco realizuje ustawowe zadania. Czytelnicy mogą również wysunąć mylne wnioski, że za sprawowanie innych niż Marszałek Województwa funkcji pobieram jakieś wynagrodzenie. Otóż oświadczam, że nie pobieram. (...) Zasadniczą i wyjaśniającą myśl przewodnią artykułu wiadomością, której Pani Redaktor niestety nie podała, jest fakt, że mój udział w pracach wymienionych w artykule instytucji jest wymuszony delegacją ustawową. (...) W przypadku rad społecznych szpitali Marszałek Województwa z mocy prawa jest zobowiązany do obecności jedynie na pierwszym posiedzeniu nowo powołanej rady a następnie wyznacza osobę pełniącą obowiązki przewodni- czącego, który w jego imieniu realizuje określone zadania. (...) Wystarczyłby niewielki wysiłek ze strony Pani Redaktor i przeczytanie kilku ustępów stosownych ustaw, by dysponować niezbędną wiedzą. Nie wykluczam, że wiedzę takową Pani Redaktor posiada, zaś brak tej informacji w artykule - co podważa jego obiektywizm - jest zapewne podyktowany chęcią stworzenia mojego wizerunku jako osoby \"gromadzącej” stanowiska. Uważam taką tezę za nonsensowną i jednocześnie uwłaczającą. (...) Henryk Makarewicz Marszałek Województwa Lubelskiego Od autorki \"Doskonale funkcjonującemu Urzędowi Marszałkowskiemu” kilka rzeczy jednak nie wyszło. Nie udało się, na przykład, sprzedać Teatru w Budowie, województwo nie objęło akcji w spółce budującej lotnisko, nie drgnęła budowa Parku Naukowo-Technologicznego, nie otworzono oddziału ratunkowego w Chełmie... Jeśli te katastrofalne wpadki nie są skutkiem kolekcjonowania stanowisk przez Pana Marszałka, to aż strach pomyśleć czym są spowodowane.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama