Reklama
Mieszkaniec Lublina przez trzy tygodnie trzymał na balkonie swojego mieszkania ćwierć kilograma trotylu. Wczoraj zgłosił się na policję. Poinformował, że pakunek znalazł pod swoim samochodem zaparkowanym przy ul. Hirszfelda w Lublinie.
Mężczyzna tłumaczy, że wziął trotyl za drewno i zostawił na balkonie. Po pewnym czasie przypomniał sobie o znalezisku. Kiedy mył go wodą i rozpuszczalnikiem zauważył napis „trotyl”. Wczoraj pokazał ładunek znajomemu policjantowi. Ten natychmiast wezwał pirotechników. Policja wyjaśnia okoliczności tej sprawy. Zabezpieczony wczoraj ładunek wybuchowy był bez zapalnika.
Data dodania:
04.02.2005 21:50
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze