Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Rozbrajamy się

Lublinianie oddają broń. Tygodniowo w sejfie Komendy Wojewódzkiej Policji ląduje kilkadziesiąt sztuk. Wszystko przez kosztowne badania lekarskie. Bez nich nie można trzymać w domu pistoletu.
W marcu większość posiadaczy broni musi przedstawić aktualne orzeczenia lekarskie. Takie dokumenty trzeba pokazać policjantom raz na 5 lat. W tym roku po raz pierwszy. Brak badań oznacza cofnięcie pozwolenia. A na wizyty u lekarzy trzeba wydać nawet 400-500 zł. - Nie każdego stać. Wielu rezygnuje - mówi nadkomisarz Roman Świątkowski z lubelskiej policji. - Ruch zaczął się w tym roku. Kilkadziesiąt osób co tydzień oddaje nam broń do zniszczenia. Od początku roku huty przetopiły już 271 sztuk z całej Lubelszczyzny. A 11 oddano nam do depozytu. W naszym regionie pozwolenia na broń gazową ma ponad 14 tys. osób. Na palną - 802. Tym, którzy nie przedłużą pozwolenia, policja wyznaczy termin na oddanie broni. Jeżeli tego nie zrobią - grozi im grzywna. - Nie mamy tłoku w gabinecie - przyznaje Urszula Plebanowicz, psycholog z Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Lublinie. - Na badania psychologiczne zgłasza się tygodniowo kilka osób ubiegających się o przedłużenie pozwolenia. Badanie trwa 2-3 godziny. Średnio co dziesiąta osoba oblewa. - Bierzemy pod uwagę nie tylko poziom intelektualny, ale również zachowanie w sytuacjach stresowych - tłumaczy Plebanowicz. - O pozwolenie najczęściej starają się ochroniarze oraz biznesmeni. Fakt, że ubywa broni na Lubelszczyźnie, nie robi wrażenia na policji. - To nie Nowy Jork. Strzelaniny na Lubelszczyźnie to rzadkość - mówi nadkomisarz Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji. - Jeżeli dochodzi do wypadków z bronią, to najczęściej z powodu nieuwagi ich użytkowników. Właściciele broni narzekają tymczasem, że koszt pozwolenia czasami przewyższa wartość broni. - Kiedyś to kosztowało grosze - mówi pan Andrzej z Lublina. - Teraz wolę za 200 zł kupić sobie straszaka. •

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama