Reklama
Przemyt prosto z kosmosu
Wczoraj bialscy celnicy po raz pierwszy pokazali publicznie niezwykle cenne fragmenty meteorytów i skamieniałości z prehistorycznych czasów, które przemycano przez granicę. Kilka muzeów i prywatnych kolekcjonerów już wyraziło chęć odkupienia tych przedmiotów.
- 18.05.2005 22:42
Przemytnicy wpadli w marcu. Funkcjonariusze Wydziału Zwalczania Przestępczości Izby Celnej podczas kontroli autokaru jadącego z Moskwy do Niemiec znaleźli kartonowe opakowania. W środku były meteoryty, skamieliny – kręgi zwierząt oraz kamienie ze śladami wymarłych głowonogów. 51-letni kierowca przyznał, że wszystkie okazy (w sumie 183 sztuki) przewoził na specjalne zlecenie do Niemiec. Tam w jednym z hoteli w Stuttgarcie ktoś miał odebrać od niego przesyłkę i wypłacić wynagrodzenie za jej przewóz.
Celnicy dostali już ekspertyzę zatrzymanych przedmiotów. Dokonali jej specjaliści z Muzeum Geologicznego w Warszawie. – Z opinii wynika, że najcenniejszych jest 25 sztuk metalicznych branchinów. Na rynku kolekcjonerskim kosztują po 50 zł za gram. Mamy też 17 chondrytów, które są tańsze – po 10 zł za gram. A największy meteoryt ważył 1,85 kilograma. Ogółem wartość przechwyconych przez nas okazów wynosi ponad 80 tysięcy złotych – mówi Barbara Korwin, rzeczniczka celników.
Reklama













Komentarze