Reklama
Wójt musi oddać 36 tysięcy? Zdecyduje prokurator
Sprawę wypłaty nagrody jubileuszowej byłemu wójtowi Tadeuszowi Koconiowi, Urząd Gminy w Janowcu skierował do prokuratury. Zdaniem urzędników, pieniądze zostały wypłacone niesłusznie.
- 21.04.2014 17:56

- Mamy wątpliwości, co do wypłaty tej nagrody i chcemy, żeby zbadał to prokurator. Co do szczegółów nie chciałbym się na razie wypowiadać - mówi Jan Gędek, p.o. wójta gminy Janowiec.
Chodzi o nagrodę w wysokości 36 tys. zł za 45-letni staż pracy wypłaconą Koconiowi jeszcze przed ubiegłorocznym referendum, w którym wójt został odwołany ze stanowiska. Urzędnicy zarzucają byłemu wójtowi, że niesłusznie zaliczył sobie do stażu pracy pracę w gospodarstwie rolnym.
- Kwestionują lata 1972-1976 r., kiedy studiowałem w Lublinie. Uważają, że studiując dziennie nie mogłem prowadzić gospodarstwa - tłumaczy Kocoń. - Chodzi o moje ponadhektarowe gospodarstwo rolne w Janowcu, które prowadzę od 1971 r. To właśnie dzięki niemu mogłem się utrzymać na studiach. Dla mnie sprawa jest oczywista, bo działałem zgodnie z przepisami. Nagroda mi się należała, bo miałem 45-letni staż pracy.
Były wójt powołuje się na ustawę z 20 lipca 1990 r. o wliczaniu okresów pracy w indywidualnym gospodarstwie rolnym do stażu pracy. - W świetle tej ustawy nawet gdybym prowadził gospodarstwo poprzez pracowników, to i tak mógłbym wliczyć te lata do stażu pracy. Dlatego zarzuty o niesłusznym wypłaceniu nagrody są bezpodstawne. Nie zamierzam zwracać żadnych pieniędzy - podkreśla Kocoń.
Reklama













Komentarze