Student studentowi wilkiem
Student odgryzł studentowi kawałek ucha. Lekarze mogli przyszyć ofierze utraconą część ciała, ale nic z tego nie wyszło, bo poszkodowany uciekł ze szpitala.
- 19.10.2005 20:57
To miała być szampańska zabawa w klubie nocnym przy ulicy M.Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Ale pomiędzy dwoma młodymi biesiadnikami doszło do sprzeczki, a potem do pojedynku. Studenci przywarli do siebie.
– Wówczas jeden z uczestników bijatyki odgryzł swojemu przeciwnikowi część małżowiny usznej – mówi Radosław Zbroński z lubelskiej policji.
Ale nawet to nie przerwało walki studentów. Ponieważ jeden mocno krwawił, ktoś wezwał pogotowie. Lekarz zabrał rannego do szpitala.
– Po odjeździe karetki koleżanka poszkodowanego zauważyła, że na stoliku leży odgryziony kawałek ucha – relacjonuje dalej Zbroński. – Zawiozła „zgubę” do szpitala.
Na próżno. Kiedy lekarze omawiali plan operacji zszycia ucha, ranny student uciekł ze szpitala. (er)
Data dodania:
19.10.2005 20:57
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze