Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Gaz tylko dla wybranych

Trzykrotnie tańszy od tego w butlach miał popłynąć do mieszkań parczewian już wiosną przyszłego roku. Tak obiecywał burmistrz. Gaz będzie, ale wyłącznie dla parczewskiej huty szkła.
Dzisiaj burmistrz Stanisław Mroczek wycofuje się z danego wcześniej słowa. – Dopóki gazu nie będę miał w Parczewie, nie chcę mówić, kiedy mieszkańcy będą mieli go w domach – tłumaczy. – Jeżeli w przyszłości inwestor będzie zainteresowany podłączeniem nitek gazowych do mieszkań, to z inwestycji skorzystają też parczewianie. Kiedy to będzie, nie wiadomo. Mieszkańcy Parczewa są rozczarowani. – Osiem lat temu mówiono, że doprowadzenie gazu do naszych mieszkań to kwestia kilku miesięcy – mówi Janina Z. – Liczyłam, że sporo oszczędzę, bo mam liczną rodzinę i zużywamy sporo gazu. I czekamy tak do dzisiaj. Tymczasem dla władz miasta i starostwa nie mieszkańcy są ważni, a to, kto zaliczy inwestycję do swoich sukcesów. Obaj panowie nie dopuszczają do siebie myśli, że inwestycję może pilotować ten drugi. Burmistrz twierdzi, że doprowadzenie gazu do miasta, to tylko i wyłącznie jego zasługa. – Ja się tym zająłem, prowadziłem rozmowy i nie kryję, że to moja zasługa. Starosta ma tylko wydać decyzję zatwierdzającą pozwolenie na budowę – tłumaczy burmistrz. Waldemar Wezgraj, starosta powiatu parczewskiego, twierdzi, że to jego inwestycja. On zarządza terenem powiatu i nie dopuszcza do siebie myśli, że inwestycję może pilotować burmistrz. – Rury z gazem będą prowadzone drogami powiatowymi i to starostwo wydaje zezwolenie na ich lokalizację – odpiera zarzuty starosta.– Nie wiadomo, dlaczego burmistrz twierdzi, że ta inwestycja, to jego zasługa. Niech robi to, co do niego należy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama