Słupki do kasacji
Rok temu miasto postawiło na placu Katedralnym ogrodzenie z żeliwnych słupków. Teraz magistrat chce je zlikwidować. Powód? - Połowę słupków ukradli złodzieje.
- 24.10.2005 21:13
- Takie ograniczniki nie mają sensu - przyznaje Henryk Korczewski, dyrektor Wydziału Strategii i Rozwoju Urzędu Miasta. - Wystarczy mocniej uderzyć i słupek się przewraca. To idealny kąsek dla złodziei, którzy sprzedają żeliwne ograniczniki na złom.
W sprawie słupków urzędnicy z Ratusza spotkali się z konserwatorem zabytków. - Jesteśmy skłonni do likwidacji tego ogrodzenia - tłumaczy Korczewski. - Co prawda kierowcy będą wtedy wjeżdżać na chodnik przed katedrą, ale nic na to nie poradzimy. Takie słupki, jak teraz, nie mają sensu.
Przypomnijmy, że stylowe, żeliwne ogrodzenie postawiono za miejskie pieniądze rok temu, w ramach kompleksowego remontu lacu Katedralnego. Inwestycja pochłonęła ponad milion złotych.
Reklama
Komentarze