Straż pożarna z kontenera
Wóz strażacki może zmieniać swe przeznaczenie niczym kameleon kolory. Wszystko dzięki specjalnym kontenerom. Ich zakup planują lubelscy strażacy.
- 07.11.2005 19:04
- Nie trzeba kupować specjalistycznego samochodu, który przyda się raz w roku. Wystarczy zamontować na ciągniku siodłowym odpowiedni kontener. I w drogę - mówi Józef Klajda, komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej.
Do Lublina miałoby trafić kilka (wstępnie mówi się o pięciu lub sześciu) takich kontenerów, służących do ratownictwa medycznego, akcji powodziowych i usuwania skażeń chemicznych. Oraz tzw. kontener sztabowy, w którym w razie potrzeby mogliby mieszkać dowódcy. I stamtąd kierować akcją.
Baza kontenerowa ma powstać przy ul. Metalurgicznej, na terenie Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 3. Wcześniej mieściła się tam zakładowa straż pożarna zlikwidowanej Odlewni Żeliwa \"Ursus”. - Mamy tam swój ośrodek szkoleniowy. Budynki są już wyremontowane. Teraz chcemy zbudować tam garaże - mówi Klajda.
Na rozbudowę bazy na Zadębiu strażacy chcą zdobyć pieniądze z Unii Europejskiej. - Jest szansa, by pozyskać fundusze przeznaczone na rewitalizację terenów zdegradowanych. A takim jest przecież obszar byłej Odlewni Żeliwa - przekonuje komendant.
Koszt jednego kontenera to co najmniej pół miliona złotych. W razie potrzeby byłyby używane na terenie całego województwa. A w szczególnych przypadkach można by je wysyłać także do innych, nawet najbardziej odległych, części Polski. •Potrzeby lubelskiej straży są znacznie większe. Część sprzętu nadaje się do muzeum. – Dotąd używamy drabiny wyprodukowanej w 1978 roku. Nowa kosztuje 2 miliony złotych. To kilkakrotnie więcej od naszych możliwości – mówi Michał Badach, rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej. – Co roku kupujemy wozy za 200–300 tysięcy. I wcale nie oznacza to, że mieliśmy taką kwotę na zakupy. Po prostu zdobywamy sponsorów.
Reklama
Komentarze