Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Tupet zbrodniarza

„Złota ma być tyle, ile ważyli zabici” Mieczysław C., który zamordował żonę i teściów, domagał się w sądzie odszkodowania za krzywdy moralne. W jakiej walucie? W złocie! – Ma być go tyle, ile ważyli zabici – instruował w pozwie. – W białych, ocechowanych sztabkach.
Do zbrodni doszło przed kilkoma laty w Bazanowie pod Rykami, dokąd uciekła przed Mieczysławem C. jego żona. Kobieta zamieszkała u rodziców. C. nie mógł się z tym pogodzić. Żonę i teściów zabił nożem. Sąd skazał go na dożywocie. Zbrodniarz nigdy nie przyznał się do winy. Mało tego: domagał się od sadu nie tylko odszkodowania za utratę rodziny, ale także dożywotniej renty dla siebie i przyszłej żony. Sędziowie musieli nadać bieg nawet tak absurdalnej sprawie. Ale nie mieli wątpliwości, jak ją rozstrzygnąć. Mieczysław C. nie dostał nic. (er)

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama