Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Kamienice Miasta od siedmiu boleści

Spółka Kamienice Miasta działa od półtora roku, ale nie zrealizowała głównych celów - budynki nadal czekają na remont, a mieszkańcy na lokale komunalne. Jednak władze miasta są zadowolone z funkcjonowania firmy.
Firma miała być lekarstwem na całe zło - budować mieszkania komunalne oraz remontować miejskie kamienice. W kolejce po takie lokale czeka ok. 5 tys. rodzin. Spółka ma 10 kamienic w Śródmieściu i na Starym Mieście. Stan budynków jest zazwyczaj kiepski. Wystarczy wybrać się na ulicę Niecałą i spojrzeć na ruinę pod numerem 3. Bo spółka - w ciągu półtora roku istnienia - nie wyremontowała żadnej z kamienic, nie wybudowała ani jednego mieszkania. - Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju wycofał się ze współpracy. Liczyliśmy, że to on da nam kredyt na remont - rozkłada ręce Jerzy Deska, prezes Kamienic Miasta. Teraz głównym źródłem pieniędzy mają być fundusze europejskie. Jednak UE finansuje tylko lokale przeznaczone na działalność komercyjną. Na ten cel spółka przeznaczy w całości kamienice przy Niecałej 3 i Grodzkiej 36A/Kowalskiej 19. - Po co istnieje ta spółka? Tylko o środki europejskie może się starać lepiej niż Zarząd Nieruchomości Komunalnych - grzmiał radny Sławomir Janicki (Partia Centrum) na jednej z komisji Rady Miasta. Ale starania o pieniądze z kasy UE to zadanie Wydziału Funduszy Europejskich. Władze miasta i spółki nie zdradzają dokładnych informacji o kosztach działania Kamienic Miasta. - Dwóch z trzech członków Rady Nadzorczej pracuje bezpłatnie, ja też nie pobieram pensji. Na etacie mamy jednego pracownika, z drugiego korzystamy interwencyjnie - odpierał ataki na wspomnianej komisji prezes Deska. Ale liczb nie podał. Wiadomo, że na remonty i konserwacje firma wydała 130 tys. zł. - Nie sądzę, żeby trzeba było rozwiązać Kamienice Miasta. Firma ma płynność finansową, nie dostaje pieniędzy z budżetu miasta, nie bierze kredytów. Usprawniła ściąganie opłat od mieszkańców. Rozeznała stan techniczny budynków, uporządkowała sprawy prawne z lokatorami. Szuka lokali przeznaczonych na cele komercyjne, żeby zdobyć pieniądze z funduszy strukturalnych - broni spółki zastępca prezydenta Janusz Mazurek. I przekonuje, że włączenie kamienic do Zarządu Nieruchomości Komunalnych nie jest dobrym pomysłem, bo spółka działa skuteczniej. Jednak jedna czwarta mieszkańców lokali nadal nie płaci spółce czynszów (firma rozwiązała siedem umów najmu i ma sześć sądowych wyroków nakazujących opróżnienie lokali).

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama