Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Glina z podziemną przeszłością

Inspektor Julian Sekuła będzie nowym szefem Komendy Miejskiej Policji w Lublinie. – Rzeczywiście, taką propozycję otrzymałem od komendanta wojewódzkiego – mówi Sekuła. – Przyjąłem ją.
Kandydaturę szefa związków zawodowych policji (Julian Sekuła jest oddelegowany do tej pracy – red.) muszą poprzeć jeszcze władze samorządowe. Potrwa to kilka tygodni. Julian Sekuła pracuje w policji od 1975 r. W stanie wojennym, za działalność w podziemiu, został wyrzucony z pracy. Wrócił w 1990 r. • Jaka będzie pańska pierwsza decyzja jako nowego komendanta? – Za wcześnie na konkrety. Chciałbym jednak, żeby policjanci mogli skupić się na pracy, a nie ciągle obawiali się, czy nie zostaną ukarani za byle błahostkę. A takie sygnały docierały do mnie. Jestem przekonany, że można zarządzać komendą bez psychozy strachu wśród podwładnych. Do tego będę dążyć. • Przywróci pan komisariat przy ul. Piłsudskiego, tak jak domagają się tego mieszkańcy? – Wymaga to przemyślenia i konsultacji z mieszkańcami. Najprawdopodobniej na przełomie lutego i marca taki komisariat powstanie. • Zmieni pan zastępców? – Za wcześnie na takie decyzje. Ruszyła już procedura odwoławcza dotychczasowego komendanta – Włodzimierza Pietronia. Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, powodem jego odwołania były złe stosunki z podwładnymi. Przełożeni nie mają jednak zastrzeżeń do efektów jego pracy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama