Kierowca ciągnika z naczepą wypełnioną węglem chwilę słodkiej bezmyślności przypłacił lądowaniem w rowie przy trasie Łęczna-Lublin.
Szofer prowadzący kilkudziesięciotonowy zestaw postanowił posilić się w przydrożnym barze, zjechał więc na pobocze i udał się na obiad. Wtedy jeszcze nic nie zapowiadało katastrofy. Jednak po chwili, miękkie pobocze ustąpiło pod ciężarem pojazdu wyładowanego węglem. Wielki samochód wraz z naczepą majestatycznie osunął się do rowu i spoczął na boku. Trudno opisać zdumienie i przerażenie
kierowcy, który ujrzał skutki swojej niefrasobliwości. Na szczęście, miękkie lądowanie pojazdu nie wyrządziło większych szkód materialnych.
Data dodania:
10.02.2006 15:08
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze