Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Muzyka i światła miejskich strumieni

Tego jeszcze nie było. W samym środku miasta będzie grająca i pokazująca czas fontanna. Za kilka dni projektanci mają przedstawić miejskim urzędnikom koncepcję nowego wizerunku fontanny na placu Litewskim. Widzieliśmy te projekty.
W jak opłakanym stanie jest fontanna na placu Litewskim wiedzą mieszkańcy i turyści. Pamiętająca przedwojenne czasy konstrukcja była w latach 60. i późniejszych kilka razy remontowana, ale to niewiele pomagało. Najlepiej było oglądać ją z daleka i podziwiać wodne kaskady bez wnikania jak wygląda z bliska. To się zmieni. A im bliżej będziemy fontanny, tym lepiej dostrzeżemy jej urodę. W pracowni MAWAR powstaje projekt remontu miejskiego wodotrysku. - Podstawowa sprawa to wymiana niecki. Trzeba całkiem wymienić dno, bo woda wsiąkała w grunt. Zostawimy burty, bo są z ładnego piaskowca. Gdy kamień będzie oczyszczony i zakonserwowany, zyska na wyglądzie - opowiada Jacek Mazurek, współwłaściciel pracowni. - Przy okazji wymiany i uszczelniania dna zostanie ono pokryte płytkami gresowymi. Sprawdziło się to w fontannie w Ogrodzie Saskim. Płytki pozwolą na ułożenie wzoru na dnie - kremowego tła, na którym będzie zielona rozeta. Wzór przypomina trochę Różę Wiatrów, bo tworzyć będzie cyferblat słonecznego zegara, którym jednocześnie ma się stać fontanna. - Godziny będą wyznaczały stalowe płyty wmontowane w dno. Dwunasta godzina będzie po stronie budynków UMCS. Ze środka ma wystawać sześciometrowa wskazówka. Będzie ważyć 500 kg, więc powinna obronić się przed wandalami - ma nadzieję projektant. Zegar słoneczny nie jest zwykłym zegarem, przeliczanie pokazywanego czasu wymaga wiedzy. Obok fontanny będzie instrukcja jak sprawdzić czy dokładniej chodzi słońce po niebie, czy zegar na Poczcie Głównej i Lubliniance. Gdy słońce zajdzie, fontanna będzie jeszcze atrakcyjniejsza. Zaplanowano, że główny 10-metrowej wysokości słup wody i niższe strumienie będą od dna po czubek... kolorowe. - Pomarańczowe, niebieskie i czerwone reflektory będzie można palić nawet zimą, gdy wody nie będzie - zapewnia Mazurek, który zdradza jeszcze jedną zaletę wodotrysku. Fontanna ma grać. Fachowo nazywa się to obrazem wodnym. Strumienie z dysz wydobywają się w rytmie muzyki, wysokie z wysokimi tonami, niskie z niższymi. Na placu Litewskim będą głośniczki, a w pomieszczenia Urzędu Miasta na placu Litewskim nadajnik. Resztę zrobi komputer i woda. - Zaproponujemy cytaty z \"Czterech pór roku” Vivaldiego, ale oczywiście fontanna może rapować albo grać inna dowolną melodię - mówi projektant, który uważa, że wodotrysk powinien odzywać się w południe lub o określonych godzinach. Może też towarzyszyć uroczystościom na placu Litewskim. Projekt ma być gotowy do końca lutego. Jest tylko jeden problem. Pieniądze na remont są w budżecie miasta, projekt też będzie, ale procedury przetargowe sprawią, że remont w najlepszym razie zacznie się latem. Zgodnie z lubelskim zwyczajem otwarcie kolejnej fontanny odbędzie się jesienią.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama