Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Ratunek zaczyna się od łopaty

Pogotowie w Nałęczowie właśnie dostało lepszy ambulans. Załoga przesiadła się z ponad dziesięcioletniego mercedesa do o połowę młodszego renaulta. Karetka jest też lepiej wyposażona, choć do ideału nadal jej daleko.
Podstacja pogotowia w Nałęczowie jest częścią puławskiego SP ZOZ. Powstała 15 lat temu, ale na początku lat dziewięćdziesiątych jej działalność znacznie ograniczono. Po naciskach mieszkańców Nałęczowa, przekonanych że w mieście, w którym działa uzdrowisko i do którego przyjeżdża dużo osób chorych na serce pogotowie powinno być - zespół \"R” od marca ubiegłego roku znów tu dyżuruje. Wyjeżdża do nagłych przypadków także na terenie gmin Wąwolnica i Klementowice. Początki nie były łatwe: brakowało sprzętu, a załoga miała do dyspozycji jedenastoletniego mercedesa ze starym defibrylatorem. - Na dodatek od razu mieliśmy kilka reanimacji - opowiada Radosław Samoń-Drzewicki, społeczny pełnomocnik podstacji nałęczowskiego pogotowia. Pełnomocnik postanowił zdobyć lepszy sprzęt i poprosił o pomoc sponsorów: nałęczowskie firmy i tamtejszy Urząd Miasta. Pomógł też puławski szpitalny oddział ratunkowy. Dzięki temu udało się częściowo zmodernizować pomieszczenia, które zajmuje pogotowie, m.in. odświeżyć ściany i wymienić okna. - Wcześniej zimą hulał tu wiatr - mówią lekarze. Nałęczowskie pogotowie ma też nowy sprzęt, a oprócz tego udało się wymienić starego mercedesa na młodszego renaulta. - Mamy już nosze płachtowe, które pozwalają wynieść pacjenta praktycznie z każdego miejsca. Wcześniej używaliśmy zwykłego koca. Na wyposażeniu ambulansu jest też krzesełko kardiologiczne do przewożenia chorych po zawałach albo z obrzękami płuc - wymienia społeczny pełnomocnik nałęczowskiego pogotowia. W karetce są też nowe, światłowodowe laryngoskopy, mechaniczny ssak, sprzęt pozwalający na wentylację zarówno małych dzieci jak i dorosłych oraz pulsoksymetr (urządzenie kontrolujące oddech chorego). W karetce jest też torba reanimacyjna z zestawem do podawania leków. - W porównaniu z tym, co mieliśmy, przesunęliśmy się o lata świetlne do przodu - ocenia doktor Samoń- Drzewicki. W planach są też kolejne modernizacje w siedzibie pogotowia, m.in. pomieszczenia socjalnego dla pracowników, a także łazienek, które są w opłakanym stanie. O wymianę proszą się również szklane drzwi, prowadzące z korytarza ośrodka zdrowia do pomieszczeń pogotowia. Lekarze marzą też o nowoczesnej karetce z respiratorem i dobrym defibrylatorem wyposażonym w monitor oraz aparacie EGK z automatycznym pomiarem ciśnienia. - Taki sprzęt bardzo by się przydał, bo do najbliższego szpitala jedziemy z Nałęczowa pół godziny - tłumaczy Samoń-Drzewicki. Do tego konieczna jest wiata, w której mogłaby stać karetka. Wprawdzie pogotowie ma garaż, ale został wybudowany dla poloneza i renault się tam nie mieści. Nawet zimą karetka parkuje przed budynkiem. - Przy silnych opadach śniegu przed każdym wyjazdem trzeba ją odkopać - dodają lekarze.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama