Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Manewry Kalinowskiego

Historia lubi się powtarzać. Prokuratura bada właśnie sprawę złamania ustawy o zamówieniach publicznych przez Adama Kalinowskiego, gdy ten był dyrektorem Szpitala Kolejowego w Lublinie. Do finału sprawy daleko, a już Kalinowski podobne praktyki zastosował w WORD, któremu teraz szefuje.
Z dokumentów, które zdobyliśmy wynika, że kwotę wolną od przetargów zdążył przekroczyć o 150 tys. zł. Tymczasem ustawa o zamówieniach publicznych mówi, że na każde zamówienie powyżej 6 tys. euro musi być przeprowadzony przetarg. Dyrektorzy starannie tego pilnują, bo przekroczenie granicznej kwoty choćby o złotówkę grozi im dotkliwą karą finansową, a nawet zakazem pełnienia funkcji publicznych. Ustaliliśmy, że w lubelskim WORD tylko w ubiegłym roku ustawa ta została złamana co najmniej osiem razy. Dyrektor z naruszeniem wspomnianej ustawy zapłacił za remont biur dla urzędników, szkolenia BHP, usługi księgowe i prawnicze, a nawet za gadżety reklamowe - m.in. breloczki z kolorowymi światełkami, popielniczki, a nawet farby w kształcie samochodzików. Dyrektor powiedział nam, że nie wie, czy w jego firmie przeprowadzano przetargi czy nie. Choć przyznaje, że to on podpisuje wszystkie dokumenty. - Jak czegoś nie przeprowadzałem, to nie przeprowadzałem - wyjaśnia Adam Kalinowski. - Ale wydaje mi się, że chyba przestrzegamy prawa. Na koniec stwierdził jednak, że informacje o przetargach, które posiadamy są złe, a wątpliwości może nam wyjaśnić bez problemu. Tyle, że jutro. Marszałek województwa Edward Wojtas, zwierzchnik Kalinowskiego, zapewnia, że przy ocenie działalności dyrektora nie będzie żadnej solidarności partyjnej, choć obaj panowie należą do PSL, a Adam Kalinowski jest bratem byłego wicepremiera, Jarosława Kalinowskiego. - Zamierzam wysłać kontrolę do WORD-u - zapowiada Wojtas. - Jeśli potwierdzą się informacje o łamaniu prawa, podejmiemy stosowne decyzje. Uczciwości trzeba wymagać od każdego. •

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama