Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

MPK: Nie zapłacimy

Nie uznajemy powództwa – powiedział prawnik MPK na wczorajszym procesie wytoczonym jego firmie przez studenta, który został pobity w autobusie. Student nie przyszedł do sądu, bo zachorował. Proces na dobre ruszy w połowie kwietnia. Tomasz G., student Politechniki Lubelskiej, domaga się od miejskiego przewoźnika 20 tys. zł odszkodowania za to, co spotkało go w autobusie nr 57. We wrześniu ub. roku został pobity przez agresywnych mężczyzn. W pozwie skarży się, że choć wzywał pomocy, to kierowca autobusu nie zareagował. Nie wezwał też policji. Odwagi nabrał dopiero, gdy napastnicy wysiedli z wozu. Wtedy zaproponował, że na końcowym przystanku może zadzwonić po pogotowie i policję. Chłopak wyszedł z zajścia ze złamanym nosem. Student uważa, że kupując bilet ma prawo wymagać od MPK zapewnienia bezpieczeństwa w autobusach. Proces będzie miał precedensowe znaczenie. Zasądzenie odszkodowania może spowodować, że do sądu trafią podobne pozwy.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama