Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

Uczty dla ducha i ciała

Po wcześniejszych łamaniach głów (całe szczęście, że nie krzesłotronów), otwarta w piątek wystawa Krystyny Głowniak przyniosła ulgę osobom lubiącym obcować z twórczością plastyczną bliższą formom mniej awangardowym.
Malarstwo zasłużonej dla Lublina artystki, której obrazy i rysunki mogliśmy podziwiać wśród tłumnie zgromadzonych amatorów jej twórczości, taką wartość bez wątpienia posiadają. Oglądanie przepięknych kolorystycznie prac artystki pokazujących miejsca żyjące w jej wyobraźni było ucztą dla oczu. Skromność autorki, zakładającej, że być może to za mało, oraz gościnność \"Galerii Michałowski” nakazała im przygotować ucztę również dla ciała. Obie biesiady nie konkurowały ze sobą; druga uzupełniała pierwszą.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama