Astronomiczna wiosna jak marcowy kot
Nie wiem jak wygląda Astronomiczna Wiosna. Ikonografia tego nie podaje ograniczając się do udostępniania nam wizerunku Wiosny... Zwyczajnej.
Wczoraj, punktualnie o 18:47 zaczaiłem się na nią z aparatem fotograficznym w bramie, którą upatrzyłem sobie kilka dni wcześniej oglądając \"Wędrujące Obrazy”. Wędrującej Astronomicznej Wiosny jednak nie dostrzegłem.
- Mirosław Pietraś
- 21.03.2006 09:48
Umyśliłem sobie, że jeśli przyjdzie, to pewnie przez najbardziej uroczy lubelski zaułek Ku Farze i wędrować będzie w kierunku centrum Lublina.
Albo Wiosna wczoraj nie przyszła, albo poszła na Zamek Lubelski, albo nie rozpoznałem jej wśród sylwetek, branych przeze mnie za ludzkie, przewijających się w świetle półotwartej bramy. Albo... pod postacią marcowego kota wyślizgnęła mi się (dosłownie po lodzie) prawie spod nóg i znikła w ulicy Grodzkiej.
Data dodania:
21.03.2006 09:48
ZOBACZ TAKŻE
Reklama
ALARM 24
Reklama
CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?
Reklama
Reklama
Komentarze