Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama

Na peryferiach Lubelszczyzny

Na hasło „Biała Podlaska”, zamykają się drzwi w Lublinie – twierdzi prezydent miasta Andrzej Czapski.
– Jesteśmy pomijani w wielu planach władz Lubelszczyzny. Gorzej traktowane są biegnące przez nasz teren drogi wojewódzkie, linie kolejowe i nasze lotnisko. Coraz mniejsze szanse na dotacje unijne mają nasze projekty. Nie chcę jednak jątrzyć. Wolałbym poprawiać relacje z władzami województwa – deklaruje Czapski. Jeden z bialskich samorządowców mówi wprost: Po zmianie władz wojewódzkich realizowane jest hasło „Tępić wszystko, co bialskie”. Po rządach pochodzących z bialskich powiatów marszałków Henryka Makarewicza i Mirosława Złomańca, przyszedł czas dyskryminacji. Przykłady? Nikt nie powiadomił bialskich władz o zmianie dyrektora stacji pogotowia, a szpital nie dostał dotacji na modernizację. Stanisława Gogacz, wicemarszałek województwa, nie podziela opinii samorządowców z Białej Podlaskiej. Przypomina, że niedawno rozmawiał z prezydentem Czapskim o planach wykorzystania miejscowego lotniska. – Teraz może trudniej będzie pozyskać miastu dotacje unijne, gdyż jest dużo dobrych projektów z innych miejscowości. Dbamy jednak o Białą. Np. w szpitalu chcemy wzmocnić kardiologię – deklaruje marszałek Gogacz.

Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama