Śledztwo w sprawie pożaru w budynku komunalnym zwanym „belwederem” zostało umorzone. Biegły sądowy uznał, że nie można wykluczyć podpalenia czy też zaprószenia ognia pod schodami w korytarzu budynku. Zauważył jednak, iż do ewentualnych przyczyn należy zaliczyć też nieszczelność w przewodzie kominowym.
(pim)
20.06.2006 18:40
Prokurator przyznał, że mogło to być podpalenie, bo świadkowie mówili, że często zbierali się tam ludzie pijący alkohol. Dowodów rozstrzygających spór jednak nie znaleziono.
Przypomnijmy. Pożar wybuchł w nocy 17 lutego. Budynek z końca XIX w. spłonął w dużej części. Niemal cudem ocalało 59 mieszkańców. Ogień zniszczył mienie wartości prawie 300 tys. zł.
Komentarze