12-tysięczne miasteczko co roku odwiedza kilkadziesiąt tysięcy turystów. Mieszkańcy Parczewa mówią, że jedyna informacja turystyczna w tym mieście, to oni sami.
Janusz Włodarczyk
28.06.2006 18:59
Burmistrz Stanisław Mroczek potwierdza, że informacji turystycznej w Parczewie nie ma, bo turystów jest zbyt mało. – Poza tym w naszym mieście nie ma zabytków – dodaje. – Owszem, promocja jest naszym zadaniem własnym. Dlatego wydajemy miesięcznik „Ziemia Parczewska”. Informacje bieżące umieszczamy na naszych stronach internetowych. Mamy kontakt z mediami i w ten sposób promujemy nasze miasto.
Zdaniem burmistrza turyści odwiedzający Parczew powinni odwiedzić bibliotekę, Dom Kultury i Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, a przede wszystkim Urząd Miasta. To właśnie tu powinni pytać o miejsca do zwiedzania, noclegi i połączenia komunikacyjne.
Podobne zdanie mają urzędnicy Starostwa Powiatowego. Oni też zapraszają przyjezdnych do urzędu. – Na terenie powiatu parczewskiego tylko my udzielamy informacji na temat turystyki – chwali się Jan Najs, kierownik Wydziału Oświaty, Kultury, Kultury Fizycznej i Turystyki. – A informację turystyczną prowadzi też biblioteka w Sosnowicy. Tam można się wszystkiego dowiedzieć.
Okazuje się, że sosnowicka biblioteka takiej działalności nie prowadzi. Wójt gminy Sosnowica przyznaje, że myśli o otwarciu punktu informacji na swoim terenie, ale dopiero w 2007 roku.
– Taki punkt będzie znajdował się w samym centrum Sosnowicy – mówi wójt Jerzy Maśluch. – Jeżeli pozostałe gminy będą zainteresowane współpracą i zapewnią nam dane na temat swoich terenów, będzie to najlepsza informacja w powiecie.
A tymczasem przyjezdni błądzą po Parczewie. O interesujące ich miejsca dopytują się w sklepach, u przechodniów. Potwierdza to Andrzej Wiśniewski, właściciel sklepu. –Turyści najczęściej pytają, co mogą zwiedzić. Chcą poznać ten teren, a naprawdę mamy co zaproponować. Tylko czasem nie potrafię im doradzić.
Komentarze