Reklama
Pamiątka zrobiła z turysty przestępcę
Wiele przykrości miał Litwin, który bez zezwolenia usiłował przewieźć przez nasz kraj zasuszony okaz unikalnego koralowca. Ramunas K. akurat wracał znad Morza Czarnego. Koralowiec miał być pamiątką z wakacji. Zresztą nie ukrywał przed celnikami, że w fordzie scorpio wiezie muszelki i inne drobiazgi.
- 30.06.2006 20:37
Pech chciał, że beżowy koralowiec z brązowymi wypustkami (rząd Scleractinia SPP, rodzina: Pocillopora) jest objęty ochroną konwencji waszyngtońskiej CITES. Przewóz takich okazów jest zabroniony. Na jego wywożenie trzeba mieć specjalne zezwolenia.
Marzena Siemieniuk, p.o. rzecznik prasowy bialskiej Izby Celnej poinformowała nas, że koralowiec został zatrzymany przez celników i przekazany policji, która prowadzi postępowanie w związku z naruszeniem Ustawy o ochronie przyrody. – Jadąc
za granicę, powinniśmy zorientować się, jakie pamiątki można wwozić
do naszego kraju. Najłatwiej sprawdzić to w Internecie.
Reklama













Komentarze